dps.pl home O serwisie www.dps.pl Prezentacja Domu Pomocy Spolecznej
       
Domy Pomocy Spolecznej prawo organizacje radar mieszkancy recenzje oferty świat extra
 

wstecz

 

Jak żyć z SM ? - Wrocław

(aut. Alicja Giedroyć; Gazeta Wrocławska 06.2003; DPS Forum 27.07.2003

 

Więcej niż leki

- Lekarz zapisuje choremu tabletki i na ogół na tym kończy się leczenie – mówi Teresa Marek. - Przez chorobę wypada się ze wszystkich ról społecznych – dodaje Lidia Bit. Teresa Marek jest chora na stwardnienie rozsiane. Lidia Bit to psycholog. Razem napisały program: „Jak żyć z SM?” i realizują go w ramach swojego Stowarzyszenia Wspierania Rozwoju Osób Niepełnosprawnych. Założenia są proste. Chorych trzeba wesprzeć na różnych życiowych frontach. Badania naukowe dowodzą niezbicie, że w procesie zdrowienia same leki stanowią o powodzeniu tylko w 10 proc. Pozostałe 90 proc. to cała pozamedyczna reszta. Czyli: psychika chorego i środowisko, w jakim przebywa. Harmonia w tych sferach jest nie do przecenienia. Potrzebny jest kompleksowy system wspomagania leczenia.

Świat wali się na głowę

- Tymczasem najczęściej wygląda to tak, że dostajemy leki i zostajemi sami ze swoim wyrokiem – Teresa Marek doświadczyła tego na własnej skórze. - A na głowę spada nam nie tylko problem z własnym zdrowiem. Ja, na przykład, przez chorobę straciłam pracę. Od swojego szefa usłyszałam, że jestem niepełnowartościowym pracownikiem, więc trzeba mnie zwolnić. Fizycznym dolegliwościom często towarzyszy psychiczny dyskomfort. Depresja jest jednym z elementów chorób przewlekłych.

Kobietom gorzej

W najgorszej sytuacji są chore kobiety. - W naszej partrialchalnej kulturze kobiecie przypisuje się rolę opiekunki – mówi Lidia Bit. - Jeśli więc zachoruje mąż, obowiązkiem żony jest się nim opiekować. W drugą stronę to nie działa. Chore żony są bardzo często porzucane przez swoich małżonków, co wcale nie spotyka się ze społecznym potępieniem. „Nie dał sobie rady” – tłumaczymy takie postępowanie – „Nie wytrzymał psychicznie”. Wówczas pacjentka musi walczyć nie tylko ze swoją chorobą, ale z samotnością i odrzuceniem. A w dodatku najczęściej ma jeszcze dzieci, którymi trzeba się zająć. Wali się praca, wali się dom. I jak można w takiej sytuacji żyć normalnie? To niezmiernie trudne. Bez solidnego systemu wsparcia jest to praktycznie niemożliwe. Program „Jak żyć z SM?” powstał właśnie po to, żeby człowiek znalazł w sobie siłę do samorealizacji, mimo medycznego wyroku.

Normalnie żyć

Niepełnosprawny fizycznie może być aktywny, nie musi się zapadać w swoją chorobę, skazywać na społeczny niebyt. To sprawa nie tylko psychologii, ale też funkcjonowania w środowisku. Pomocy wymagają bliscy chorego. Rodzina różnie reaguje. Odwraca się, odrzuca, ale też bywa nadopiekuńcza, wyręcza go we wszystkim. To także nie jest dobre. Co gorsza, na ogół zawodzi także komunikacja z otoczeniem. Chory nie ujawnia, czego tak naprawdę chce, a rodzina także milczy na temat swoich potrzeb. Niewiele się o tym słyszy, zwłaszcza w Polsce, ale poważnym problemem jest kondycja dzieci chorych ludzi. Jakże często to właśnie najmłodsi muszą wejść w zbyt dorosłe dla nich role, które je przerastają i obciążają. - Najważniejsze jest to, żeby chory człowiek nauczył się być podmiotem, a nie przedmiotem w różnego rodzaju relacjach – mówi psycholog. - Również w relacjach z lekarzem czy rehabilitantem. Tego wszystkiego można się nauczyć.


Program „Jak żyć z SM?” obejmuje następujące zajęcia (Wrocław):
  • Spotkania grupy wsparcia dla chorych na SM i ich rodzin – czwartki, godz.17-19, Biblioteka Ikara, Bulwar Ikara 29.
  • Otwarte spotkania edukacyjne – każdy drugi czwartek miesiąca, godz. 17-19, Biblioteka Ikara
  • Terapia ruchowa Tai Chi dla niepełnosprawnych (także na wózkach) – wtorki, godz. 12-14, klub Feniks'all, ul. Drzewieckiego 59
  • Rehabilitacja ruchowa PNF – środy, godz. 12-14, klub Fenis'all
  • Poradnictwo psychologiczne – poniedziałki, godz. 14-16, ul. Lotnicza 37
  • Terapia psychologiczna metodą Simontona

 


Ankieta







© I-business group 2000
Webmaster