dps.pl home O serwisie www.dps.pl Prezentacja Domu Pomocy Spolecznej
       
Domy Pomocy Spolecznej prawo organizacje radar mieszkancy recenzje oferty świat extra
 

wstecz

Szaleńcy na wolności - szpitale nie chcą agresywnych pacjentów

(Dziennik Wschodni, aut. Dariusz Jędryszka; DPS Forum - dodano 12.08.2002)


Komentarz DPS Forum:


W szpitalach psychiatrycznych brakuje miejsc dla chorych, których sąd nakazał przymusowo leczyć, bo są niebezpieczni dla otoczenia

Mężczyzna chory psychicznie i niebezpieczny dla otoczenia, którego sąd nakazał umieścić w szpitalu omal nie znalazł się na wolności. Nie chciał go przyjąć szpital w Suchowoli. Miejsce znalazło się dla niego dopiero po tym jak sprawą zajął się Dziennik.

Marek Masiak, wojewódzki konsultant ds. psychiatrii :

Sprawa jest już załatwiona, jeden z chorych zostanie przyjęty w oddziale psychiatrii sądowej kliniki Akademii Medycznej, drugi w innym szpitalu psychiatrycznym. To doraźne załatwienie problemu. Szpitale nie są przygotowane do przyjęcia dużej ilości takich osób. A muszą też zapewnić miejsca dla ludzi kierowanych przez sądy i prokuratury na obserwacje.

W szpitalu nie ma miejsca - mówiła nam wczoraj rano Wanda Bajkowska, dyrektor Wojewódzkim Szpitalu dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Suchowoli. - Musimy czekać aż zwolni się miejsce.

Na początku lutego, w Białce pod Parczewem, mężczyzna wpadł w prawdziwy szał. Nożem poprzebijał opony w autobusie. Wybił w domu kilkanaście szyb, zniszczył drzwi wejściowe, groził zabójstwem kilku osobom. Został aresztowany przez sąd w Parczewie. Prokuratura zleciła zbadanie go przez psychiatrów. Stwierdzili chorobę psychiczną i niepoczytalność. Nie może wiec odpowiadać za to co zrobił. Psychiatrzy doszli do wniosku, że stwarza zagrożenie dla otoczenia, bo jest prawdopodobne, że znowu wpadnie w szał.

Sąd Rejonowy w Radzyniu Podlaskim umorzył wobec niego postępowanie i nakazał umieścić go w Wojewódzkim Szpitalu dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Suchowoli.
- Szpital odpowiedział, że będzie go mógł przyjąć dopiero jesienią, tymczasem 3 sierpnia upływa okres stosowania tymczasowego aresztu i tego dnia będzie musiał być zwolniony - mówi Piotr Morelowski, przewodniczący wydziału karnego Sądu Rejonowego w Radzyniu Podlaskim.

Pracownicy sądu obdzwonili sąsiednie szpitale, ale żaden nie chciał mężczyzny przyjąć Zakład karny dostał już informacje, że 3 sierpnia trzeba go będzie wypuścić. Za kratkami były z nim kłopoty. Za złe zachowanie umieszczono go izolatce.

Miejsca nie było też dla mężczyzny, który był oskarżony o znęcanie się nad rodziną. Na procesie sąd zauważył, że dziwnie się zachowuje. Psychiatrzy orzekli, że jest niepoczytalny. Sąd umorzył postępowanie i nakazał umieścić go w zakładzie psychiatrycznym. Mężczyzna nie był aresztowany i cały czas przebywa na wolności. Rodzina interweniowała już w sądzie, że się go boi.

Po tym jak sprawą zainteresował się Dziennik, okazało się, że obaj mężczyźni zostaną przyjęci przez szpitale psychiatryczne. Miejsc szukali dla nich Teresa Czekaj, prezes Sądu Okręgowego w Lublinie i Marek Masiak, wojewódzki konsultant ds. psychiatrii.
- Przebywający w areszcie najdalej 2 sierpnia zostanie przewieziony do szpitala w Suchowoli, który zgodził się ostatecznie go przyjąć - mówi prezes Teresa Czekaj. - Nie wyjdzie na wolność. Dziękuję na zwrócenie uwagi na ten problem.

Wydział wizytacyjny lubelskiego sądu okręgowego sprawdzi teraz czy również inne sądy rejonowe w naszym województwie mają problemy z umieszczaniem w szpitalach chorych psychicznie.


Dariusz Jędryszka


Ankieta







© I-business group 2000
Webmaster