zamknij [x]
oprogramowanie komputerowe arisco

Domy Prawo O DPS, Kontakt

Do Niemiec z Kallą i Gomolą

wstecz

(aut. Maciej T. Nowak - POLSKA Gazeta Opolska 22.11.2008; dps.pl 6.02.2009)

 

Strzelce Opolskie: Grzegorz Kalla pomógł znaleźć pracę w Niemczech kilkuset opiekunkom

 

Grzegorz Kalla  firmę traktuje jako hobby. Chętnie spędza czas ze swoimi wspólnikami Wernerem i Michaelem oraz pracownicami.

 

W październiku 2004 r. do Strzelec Opolskich, przyjechał mężczyzna z Niemiec. Zapukał do drzwi Grzegorza Kalla i powiedział łamaną polszczyzną: - Halo, nazywam się Michael Gomola i chciałbym z tobą robić biznes.

 

- Widziałem go pierwszy raz na oczy. Miałem bardzo ciężką sytuację życiową. Żona była w ciąży, poprzednia firma zbankrutowała - wspomina Grzegorz Kalla. - Znaleźliśmy szansę w wejściu Polski do Unii Europejskiej. Z zawodu jestem socjologiem. Decyzja, by skupić się na osobach starszych i wymagających opieki nasunęła się szybko. Mnóstwo osób wyjeżdżało do opieki na czarno. Chcieliśmy ucywilizować ten rynek.

 

Po chwili rozmowy okazało się, że Grzegorz i Michael są dalekimi kuzynami. Mają podobne spojrzenie na prowadzenie firmy. Dogadali się. Najpierw znaleźli klienta za zachodnią granicą i przez kilka tygodni szukali dla niego opiekunki. Udało się. Później poszło z górki. Takie są początki firmy GKT-Serwis.

 

Dzisiaj Grzegorz Kalla, razem ze wspólnikami Michaelem Gomolla oraz Wernerem Tiggesem (który od lat zajmuje się w Niemczech pomocą społeczną) prowadzą firmę w Strzelcach Opolskich i w Poznaniu. Zatrudniają 10 osób. Dla klientów w Niemczech pozyskali już kilkaset opiekunek i opiekunów osób starszych (nie tylko ze Śląska, ale z całej Polski).

 

- Wszystkie osoby, które wysłaliśmy do Niemiec wykonują usługi legalnie. Nigdy nie zakładaliśmy, że będziemy robili coś na czarno - opowiada Grzegorz.

 

By legalnie wykonywać usługi w Niemczech nie trzeba mieć wcale podwójnego obywatelstwa. GKT-Serwis pomaga Polkom (przecież obywatelkom UE) założyć tam działalność gospodarczą, wyrobić NIP i płacić niemieckie podatki. Kobiety zarabiają netto 1000-1400 euro. GKT-Serwis nic od nich nie bierze. Spółka rozlicza się z niemiecką rodziną, u której opiekunka wykonuje usługi.

 

Kilka miesięcy temu założyli wraz z konkurencją w Niemczech związek zawodowy firm pośredniczących w opiece nad osobami starszymi. Zrzeszają już dziewięć spółek.

 

- Robimy to by nagłośnić problemy osób pracujących w opiece i wpływać na doprecyzowanie niemieckiego prawa - opowiada Grzegorz.

 

Nie ukrywa, że borykają się z kontrolami niemieckich urzędów celnych i skarbowych i zawistną konkurencją.

 

- Żadna z kontroli nie zakwestionowała tego co robimy. Wszystkie orzeczenia są dla nas korzystne, bo działamy w ramach prawa - mówi.

 

Grzegorz Kalla osiem lat temu ukończył politologię i nauki społeczne na Uniwersytecie Opolskim. Zanim założył firmę, imał się różnych zajęć. Prowadzenie własnego biznesu ma plusy, ale też minusy.

 

- Poznałem fajnych ludzi. Jestem samodzielny w podejmowaniu decyzji. Żaden szef mi nie powie, że nie mogę iść na urlop, akurat wtedy kiedy chcę - wylicza. - No i oczywiście niezależność finansowa...

 

A minusy? - Muszę borykać się z biurokracją, do czego akurat nie jestem stworzony. W firmie wspólników jest trzech, ale te rzeczy w większości przypadły w udziale akurat mnie - zaznacza.

 

Minusem jest też: stresujący tryb życia, czego konsekwencją są problemy zdrowotne, skomplikowane prawo i podatki, praca po 12 godzin dziennie.

 

- Nie traktujemy firmy jako maszynki do zarabiania pieniędzy - zaznacza Grzegorz Kalla. - To raczej nasze hobby i sposób na życie. Mam nadzieję, że dzięki takiemu podejściu przetrwamy na rynku.