oprogramowanie komputerowe arisco

Domy Prawo O DPS, Kontakt

Japonia: Spokojna starość w więzieniu

wstecz

(mat. nadesłany/aut. Philippe Mesmer - Le Monde 16.12.2008/onet.pl; dps.pl 19.12.2008)

 

Poniższy tekst z Le Monde otrzymaliśmy od p. Mirosława H.Lewczuka wraz z komentarzem i propozycją do innych czytających dps.pl.

 


 

Czytając artykuł (poniżej) o szokującym nieco tytule (i treści) natknąłem się po jego koniec na informację która mnie zainspirowała do napisania treści pomysłu właśnie skierowanego do domów opieki społecznej współpracujących z wolontariatem.

 

Rzecz o studentach opiekujących się osobami starszymi.

 

Pomysł jest do streszczenia w jednym zdaniu.

 

Studenci opiekują się ludźmi potrzebującymi opieki i mieszkają np. w jednym budynku np. obok siebie.

 

Studenci płaciliby za swój pobyt umiarkowanie niski czynsz a w zamian poświęcaliby czas wolny na opiekę nad pensjonariuszami. W ten sposób rozwiązują się 2 problemy: studencki i opiekuńczy. Na początek możnaby zainteresować studentów studiów pokrewnych medycynie ale niekoniecznie.

 

Myślę że niektóre samorządy i jednostki adminstracji terenowej (wojewodowie ?) mogłyby być zainteresowane wspieraniem takich inicjatyw w różnej formie niekoniecznie obciążającej finansowo ich budżety.

 

Z poważaniem,

 

W przypadku jakichkolwiek pytań proszę o niezwłoczny kontakt pozostając do Państwa dyspozycji pod podanym poniżej adresem.

 

 

Mirosław.H.Lewczuk - m.h.lewczuk@wp.pl


 

Japonia: Spokojna starość w więzieniu

 

 

Nie mają środków do życia i są samotni, dlatego łamią prawo i trafiają za kraty

 

Japońscy seniorzy stanowią coraz poważniejszy odsetek więźniów. Po odbyciu wyroku natychmiast dopuszczają się recydywy.

 

To się zdarzyło w sierpniu, gdy w Tokio panowała otępiająca letnia duchota. Na dworcu w modnej dzielnicy Shibuya zaatakowano nożem dwie młode kobiety. Sprawczynią napaści była 79-letnia bezdomna staruszka, której cały majątek wnosił 6 500 jenów (53 euro). – Nie miałam dokąd pójść, chciałam, żeby policja się mną zajęła – powiedziała adwokatowi. Od kilku tygodni mieszkała w schronisku dla bezdomnych. Nie miała rodziny ani przyjaciół.

 

To zdarzenie w całej swej tragiczności jest przejawem zaostrzania się w Japonii problemu przestępczości wśród starszych ludzi. Według ujawnionej na początku listopada księgi przestępczości w 2007 roku zanotowano spadek liczby naruszeń kodeksu karnego o 6,5 proc. do 2,7 mln. Obniża się ona piąty rok z rzędu, osiągając obecnie poziom z końca lat 90. Spadek ten wystąpił we wszystkich kategoriach wiekowych ludności, z wyjątkiem osób powyżej 65. roku życia: zatrzymano ich 48 605, czyli o 4 proc. więcej niż rok wcześniej.

 

Oznacza to rekord od 1986 roku, czyli od chwili, gdy ministerstwo zaczęło gromadzić dane na ten temat. W ciągu 20 lat liczba osób starszych uznanych za winne przestępstw i wykroczeń wzrosła pięciokrotnie. W tym czasie grono seniorów powiększyło się "tylko" dwukrotnie – z 13,7 mln do 27,5 mln.

 

Szybki i regularny wzrost przestępczości seniorów w statystykach skłonił ministerstwo sprawiedliwości do opracowania odrębnego raportu na ten temat. Jego wykonanie powierzono podlegającemu resortowi instytutowi badań. – Osoby powyżej 65. roku życia bywają zatrzymywane nie tylko za kradzieże, ale również za napady i morderstwa – stwierdził Toru Suzuki, odpowiedzialny za to sprawozdanie. Naukowcy przeprowadzili wywiady z 368 skazanymi. – Podstawową przyczyną przestępczości starszych ludzi jest brak środków – wyjaśnia Suzuki. – "Chciałem zaoszczędzić", "byłam głodna" – oto najczęstsze wyjaśnienia podawane przez starszych ludzi zatrzymanych za kradzież.

 

Około 45 proc. osób żyjących z zasiłku to seniorzy. W sumie tworzą oni 498 tys. gospodarstw domowych. Perspektywę niższych dochodów, pogłębianie się nierówności społecznych oraz gwałtowny wzrost liczby emerytów spowodowany wejściem w wiek emerytalny przez członków pokolenia baby-boomu wymienia się dziś w Japonii jako główne czynniki sprzyjające wzrostowi przestępczości.

 

Innym zjawiskiem odpowiedzialnym za łamanie prawa jest samotność. Wśród osób starszych bywa ona dojmująca. Policja ma na co dzień do czynienia z kobietami w podeszłym wieku, które kradną w sklepach samoobsługowych, by zaspokoić potrzebę bycia dostrzeżoną. Sprawczynie wiedzą, że w ten sposób zafundują sobie przynajmniej kilka godzin rozmowy z drugim człowiekiem. Najczęściej nie wszczyna się przeciwko nim postępowania.

 

Jeśli te dwie okoliczności – bieda i poczucie osamotnienia – występują łącznie, dochodzi nieraz do ekstremalnych sytuacji. Starsi mężczyźni, którzy stracili żony i mają bardzo skromne dochody, uciekają się do przestępczości, by trafić do więzienia. Wiedzą, że dostaną tam trzy posiłki dziennie i personel zadba o ich potrzeby.

 

Niektórzy nie cofają się przed recydywą, byle tylko móc wrócić za kratki. Tak jest w przypadku naszego 67-letniego rozmówcy. Nie ma rodziny ani znajomych, więc za każdym razem, gdy wychodzi na wolność, znów kradnie. – Nie wiem, jak zdobyć pomoc rządową. Wiem za to, jak się kradnie. Więc to robię.

 

Inny 76-letni mężczyzna, zwolniony warunkowo, wydał wszystkie zarobione w więzieniu pieniądze na sake. Został bez grosza przy duszy i musiał spać na ulicy. Zaczął kraść, żeby mieć co jeść. Gdy ponownie go schwytano, wrócił za kratki. – W więzieniu można spać, jeść i pracować – wyjaśnił później autorom badania.

 

Ministerstwo sprawiedliwości zauważyło, że większość spośród 50 zabójstw, jakie przeanalizowali badacze, popełnili współmałżonkowie ofiar. Były to akty desperacji spowodowane zmęczeniem wieloletnią opieką nad drugą osobą. Pewna 69-letnia kobieta, która nigdy wcześniej nie weszła w konflikt z prawem, usiłowała udusić swego męża cierpiącego od lat na uwiąd starczy.

 

Zdaniem Tomomiego Fujiwary, autora publikacji "Boso Rojin" ("Starzy ludzie w ataku złości") "niegdyś więzy krwi i środowiska stanowiły zabezpieczenie przed niewłaściwym zachowaniem. Popełnienie przestępstwa było równoznaczne z samobójstwem społecznym. W sytuacji, gdy osoby starsze coraz częściej są samotne, już tak nie jest. Niemal zanikła już na przykład stygmatyzacja złodziei".

 

Przestępczość seniorów stwarza nie tylko wiele problemów społecznych – przysparza też nowych trudności więzieniom. Liczba zatrzymanych powyżej 65. roku życia podskoczyła z 10 tys. w 2000 roku do blisko 30 tys. Wzrost ten zmusił rząd do wyasygnowania 8,3 mld jenów (67,8 mln euro) na budowę trzech ośrodków, gdzie karę mogłoby odbywać tysiąc starszych osób.

 

Raport ministerstwa ujawnił przy okazji niemal zupełny brak instytucji zajmujących się seniorami. Niektóre stowarzyszenia, takie jak Sanyukai, zasadniczo pomagające osobom bez stałego miejsca zamieszkania, poszerzają swoją działalność obejmując opieką również samotne osoby w starszym wieku.

 

Pojawiają się też inicjatywy (m.in. na Hokkaido), by umieszczać seniorów w niedużych mieszkaniach, wyposażonych w kuchnie, salony i wspólne łazienki, wraz ze studentami bądź osobami skromnie zarabiającymi: wszystko po to, by odtworzyć więzi społeczne. Podobne działania występują jednak sporadycznie i z pewnością są niewystarczające. Opieka domowa, jeśli istnieje, jest droga; domy spokojnej starości dla osób żyjących z niewielkiej emerytury są właściwie nieosiągalne.

 

Nie podjęto na razie żadnych decyzji, by zahamować wzrost przestępczości wśród starszych. Ministerstwo sprawiedliwości przyznało: "Osiągnęliśmy punkt, w którym koniecznością stała się rewizja środków służących do walki z przestępczością". Chcąc zapobiegać recydywie, ministerstwo zdrowia, pracy i spraw społecznych zażądało, by w budżecie na 2009 rok wyasygnować fundusze na budowę ośrodków dla więźniów w końcowej fazie odbywania kary i o słabym zdrowiu. Ponadto "całe społeczeństwo powinno zmobilizować się i podjąć działania w sferze pomocy społecznej i zatrudnienia – ocenił 9 listopada w artykule redakcyjnym konserwatywny dziennik "Yomiuri". – Aby zapobiegać przestępczości ludzi starszych, musimy przede wszystkim walczyć z ich izolacją społeczną".

 

Czas na to najwyższy. Odsetek Japończyków powyżej 65. roku życia ma wzrosnąć z 22,1 proc. w 2008 roku do 40 proc. w 2050 roku.