oprogramowanie komputerowe arisco reklama: PRODUCENT OBUWIA PROFILAKTYCZNEGO WAŁĘSA & PALUCH s.c.

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

(ZAL - Głos Wielkopolski 30.05.2007; dps.pl 1.06.2007)

 

Zwiedzanie czterech Domów Pomocy Społecznej i prowadzonego przez bonifratrów Ośrodka Interwencji Kryzysowej, a potem dyskusja o dostosowaniu tego typu placówek do norm Unii Europejskiej - taki był program wyjazdowego posiedzenia Sejmowej Komisji Polityki Społecznej, które odbyło się w Rokosowie. Efektem spotkania był dezyderat skierowany do ministra. Samorządowcy i pracownicy opieki społecznej wielu konkretów jednak nie usłyszeli.

Sytuacja Domów Pomocy Społecznej jest katastrofalna. Odczuwają to przede wszystkim pracownicy.

- Jako opiekun z kilkunastoletnim stażem dostaję 1080 złotych plus niewielki dodatek za nocki. A i tak nie mam najgorzej. Koleżanka, która pracuje u nas dwa lata zarabia 700 złotych. Niewykluczone, że odejdzie. Młodych osób podejmujących takie decyzje będzie zapewne więcej - podkreśla Dariusz Cheba, pracownik Domu Pomocy Społecznej w Pakówce.

Lista problemów jest znacznie dłuższa.

- Wiele placówek mieści się w zabytkowych obiektach. Brakuje pieniędzy na ich remont. Poza tym Narodowy Fundusz Zdrowia nie chce płacić za pielęgniarki, które pracują w DPS-ach - wylicza Mirosław Sobkowiak, dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Gostyniu.

A i tak DPS-y na terenie tego powiatu są w stosunkowo niezłej sytuacji. W 2006 roku zakończył się proces ich dostosowywania do europejskich standardów. Właśnie tym placówkom postanowili się przyjrzeć posłowie z Sejmowej Komisji Polityki Społecznej. Na zaproszenie Wiesława Szczepańskiego z SLD przez dwa dni gościli oni w Rokosowie. Ostatecznie na posiedzenie dotarło kilkunastu parlamentarzystów oraz Bogdan Socha, wiceminister pracy i polityki społecznej.

- Wyjazdowe posiedzenia komisja organizuje bardzo rzadko. Chcemy jednak ocenić funkcjonowanie ustawy o pomocy społecznej. Prawda jest w terenie, a nie w salonach Warszawy - przekonywał Tadeusz Cymański z PiS, wiceprzewodniczący komisji.

Ostatecznie posłowie przyjęli tak zwany dezyderat. Apelują w nim do minister pracy i polityki społecznej o działania, które umożliwią DPS-om w kraju dostosowanie do unijnych norm. Placówki muszą to zrobić do 2010 roku. Podczas spotkania konkretów było jednak niewiele.

- Czy pensje pracowników DPS-ów wzrosną? Muszę ważyć słowa, więc odpowiem, że mam taką nadzieję. Nie jest tak, że komisja przyjedzie, spotka się i sytuacja w pomocy społecznej od razu się zmieni. Dyskutujemy, zwracamy uwagę na konkretne problemy. Mam nadzieję, że przyniesie to efekty - podkreśla poseł Cymański.