oprogramowanie komputerowe arisco reklama: PRODUCENT OBUWIA PROFILAKTYCZNEGO WAŁĘSA & PALUCH s.c.

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

Niepełnosprawni szkolą się na stajennych

(aut. Maja Sałwacka, Gazeta Wyborcza 10.05.2006; dps.pl 24.05.2006)

 

Niepełnosprawni z Polski i Niemiec przeszkalają się do pracy w stajni za unijne pieniądze. Obozy rehabilitacyjne mają otworzyć im nowe życie. Agata ma 41 lat, mieszka w Zielonej Górze. Ma zespół Downa. Rzadko spotyka się ze znajomymi, zazwyczaj siedzi w domu razem z mamą. Na obóz rehabilitacyjny do ośrodka jeździeckiego w Przylepie przyjechała pierwszy raz. Nie żałuje, poznała wielu przyjaciół, nabrała pewności siebie. No i pojawiło się nowe marzenie. Po kilku dniach pracy przy koniach i zajęć z hipoterapii Agata marzy, by w przyszłości pracować jako stajenna.

- Uwielbiam konie, umiem już prawie wszystko przy nich zrobić. Ścielić im w boksie, dawać siano, karmić. Nawet z wywożeniem ściółki nie mam problemów, zapach koni mi nie przeszkadza - opowiada z entuzjazmem Agata. - Przypominam sobie wakacje u wuja na Rzeszowszczyźnie, wtedy spędziłam całe lato z końmi. Było wspaniale. Może i teraz ktoś da mi sznasę.

21-letni Mariusz z Płot, kolega Agaty, chce pracować w ośrodku jeździeckim albo w gospodarstwie agroturystycznym.

- Konie to mój świat. Tu czuję się najlepiej, do tego są tu wspaniali ludzie. Marzę o takiej pracy, to potrafię robić najlepiej i najbardziej to lubię - opowiada chłopak, za którego trzyma kciuki także obozowiczka Anita - 22-letnia Niemka, która zasmakowała już pracy przy koniach.

- To fajna praca. W Niemczech nie ma problemu, by ją zdobyć. Tam wszyscy są bardzo otwarci na nasze problemy - zachęca kolegę.

Na obóz rehabilitacyjny zorganizowany przez Zielonogórskie Towarzystwo Hipoterapeutyczne w Przylepie przyjechało ok. 20 osób z Polski i Niemiec - grupa osób niepełnosprawnych z warsztatów terapii zajęciowej z Zielonej Góry i Organizacji Mach Los z Cottbus. Przez dziesięć dni jego uczestnicy codziennie przed południem będą odbywać zajęcia w stajni, a po południu zajęcia hipoterapii, kinezyterapii, zajęcia na basenie, ale poznają także miasto i region na wycieczkach. Uczestników nic nie kosztuje obóz, jego koszt ok. 22 tys. pokrywają Euroregion Sprewa-Nysa-Bóbr (75 proc. dotacja) oraz zielonogórski magistrat.

- Obóz ma nie tylko polepszyć kondycję niepełnosprawnych, ale także aktywizować zawodowo. Uczestnicy zdobędą pierwsze szlify w zawodzie stajennego - opowiada Magdalena Kowalska, prezes stowarzyszenia, także terapeutka i instruktorka hipoterapii. - Jest to drugi obóz z projektu, a odzew jest bardzo duży. Niepełnosprawni chcą szkolić się dalej i marzą, żeby dostać pracę w zawodzie. Myślę, że mają spore szanse, bo ostatnio jak grzyby po deszczu wyrastają nowe ośrodki jeździeckie i gospodarstwa agroturystyczne, których właściciele stawiają na turystykę konną.

Przyszli pracodawcy niepełnosprawnych mogą liczyć na ulgi. Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych obiecuje dofinansować wynagrodzenie takiego pracownika.

- Dofinansowanie zależeć będzie od stopnia niepełnosprawności osoby zatrudnionej, wahać się może od 250 do 1 tys. zł - opowiada Wacław Marcula, dyrektor zielonogórskiego oddziału PFRON.- Kolejnym plusem są także ulgi w płaceniu ZUS-owskiej składki.