oprogramowanie komputerowe arisco reklama: PRODUCENT OBUWIA PROFILAKTYCZNEGO WAŁĘSA & PALUCH s.c.

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

Co robi świnia z Peru na ośnieżonych polach? Bryka, chrumka i macha ogonkiem z radości zupełnie po psiemu. Opiekują się nią podopieczni Domu Pomocy Społecznej w Więckowicach, gdzie powstało pierwsze w Małopolsce minizoo.

Tworzy je 25 zwierzątek. Teren dawnej szkoły rolniczej wraz pałacykiem i odremontowaną wozownią, gdzie mieści się ośrodek, okazał się idealną lokalizacją na takie przedsięwzięcie. Nie bez powodu okoliczni mieszkańcy i pracownicy domu nazywają to miejsce Zielonym Wzgórzem.

- Poznaliśmy Aleksandra Niwelińskiego, dyrektora zoo w Płocku, który zaszczepił w nas pasję do zwierząt. Zrodził się pomysł, by wprowadzić animaloterapię. Dzięki sponsorom i osobom z towarzystwa przyjaciół naszego domu udało się zbudować wybiegi i domki dla zwierząt - opowiada Danuta Olewicz, dyrektorka więckowickiego DPS-u. Na czym polega animaloterapia? - To nowoczesna forma terapii, która opiera się na założeniu, że kontakt z zwierzętami przynosi radość, chęć do życia, odstresowuje i sprawia, że ludzie czują się potrzebni - tłumaczy Olewicz. W Więckowicach funkcje terapeutyczne będzie pełnić para dostojnych pawi, towarzyskie kozy karłowate, króliki miniaturki, kucyk, lamy, kury i pocieszne stadko świni peruwiańskich

- Wielu mieszkańców naszego ośrodka pochodzi z terenów rolniczych, gdzie w przeszłości mieli do czynienia z gospodarstwami rolnymi, zatem dla nich kontakt ze zwierzętami jest czymś naturalnym i sprawia im ogromną radość - mówi Danuta Olewicz. Minizoo będzie otwarte także dla uczniów szkół. Będą mogli przyjść pobawić się ze zwierzętami, odbyć lekcję biologii na żywo. A jednocześnie integrować się z mieszkańcami DPS, którzy bardzo lubią, gdy odwiedzają ich młodzi goście. Dyrekcja ośrodka marzy o kupnie kilku koni huculskich i rozwinięciu hipoterapii. - To kosztowna forma terapii, ale mamy nadzieję, że znajdą się sponsorzy i opiekunowie naszych hucułków - mówi Danuta Olewicz. Na razie najważniejsze jest minizoo. Podopieczni ośrodka nadają zwierzętom własne imiona, pomału nawiązują z nimi kontakt: czyszczą je, głaszczą, obserwują, pomagają przy karmieniu. I widać, że coraz bardziej je kochają. - Aga, Agunia - wołała do białej lamy Halinka. - To pluwaczka - przekonywała Hania. - Jaka ona fajna, ja bym ją chciała wziąć do siebie...

- Rozmawiałem z nią wczoraj i powiedziała, że czuje się tu świetnie. A w Wigilię wszyscy porozmawiamy z naszymi zwierzątkami - uśmiechnął się Bogdan Czyszczan, opiekun zwierząt. Za chwilę Hania trzymała w objęciach królika Chrupka i koniecznie chciała jeszcze odwiedzić kucyka.

Osoby, które chcą zostać opiekunami jednego lub wszystkich zwierzątek, mogą wpłacać datki na konto Towarzystwa Przyjaciół Domu Pomocy Społecznej w Więckowicach, nr 61 8591 0007 00 30 0005 2618 0001