oprogramowanie komputerowe arisco reklama: PRODUCENT OBUWIA PROFILAKTYCZNEGO WAŁĘSA & PALUCH s.c.

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

Dożywotnia opieka dla osób, które zrzekną się swoich mieszkań - taką ofertę składa swoim członkom spółdzielnia mieszkaniowa "Kozanów IV". Jesienią zamierza zacząć budowę spółdzielczego domu seniora.

- Zaczęliśmy planować jego budowę po tym jak zaczęło nas odwiedzać coraz więcej schorowanych ludzi, którymi nie miał się kto zaopiekować - mówi Ryszard Kucharski, prezes spółdzielni mieszkaniowej Kozanów IV.

Inwestycja warta 9-10 mln zł ma ruszyć jeszcze jesienią tego roku. Zatrudnienie w domu seniora znajdzie 15 osób: lekarze, rehabilitanci i pielęgniarze. Pieniądze na jego budowę mają pochodzić z kredytu bankowego. W jaki sposób spółdzielnia ma zamiar go spłacić?

- Proponujemy naszym lokatorom zrzeczenie się mieszkań na naszą rzecz. Część z nich sprzedamy, resztę będziemy wynajmować - wyjaśnia prezes Kucharski. Dodatkowo pożyczka ma być zabezpieczona polisą ubezpieczeniową, tak aby uniknąć ewentualnego nałożenia hipoteki na spółdzielnię.

W domu seniora znajdzie miejsce 68 osób, które zamieszkają w jedno- i dwupokojowych mieszkaniach o powierzchni 30 lub 40 mkw. Pensjonariusze będą mieli do dyspozycji pomieszczenie do rehabilitacji, salkę gimnastyczną i kaplicę. Pierwszeństwo będą mieli członkowie spółdzielni Kozanów IV. Na razie w kolejce czeka osiem osób.

Ale nie wszyscy seniorzy będą mogli liczyć na bezpłatną opiekę. Ci, którzy mają mieszkania lokatorskie, a nie własnościowe, będą musieli częściowo pokryć swoje utrzymanie. Jego kwota zależeć ma od dotacji budżetowej. Jaką pewność mają mieszkańcy, że nie zostaną oszukani przy zrzekaniu się swoich mieszkań?

- Dokumentem wiążącym jest akt notarialny. W momencie gdy zostanie on podpisany, lokator domu seniora powinien dostać umowę najmu oraz klucze do nowego mieszkania - mówi Jerzy Barański, miejski rzecznik konsumentów.

Na razie chętni podpisują dokument, w którym zobowiązują się zrzec swojego mieszkania na rzecz spółdzielni w przypadku otrzymania nowego lokum. Prezes spółdzielni obiecuje, że akt notarialny podpiszą dopiero wtedy, gdy zamieszkają w nowym miejscu.

Ale największym problemem spółdzielni jest część gruntu, który należy do gminy i skarbu państwa. To właśnie na jego części ma powstać inwestycja. Spółdzielnia próbuje się dogadać się w tej sprawie z gminą.

- W trybie bezprzetargowym możemy użyczyć lub oddać w dzierżawę grunt gminny tylko wtedy, gdy zostanie on przeznaczony na cel publiczny. Jeśli będzie to inwestycja czysto komercyjna - to na pewno nie - mówi Marcin Garcarz, rzecznik prezydenta Wrocławia.

- Jestem dobrej myśli i wierzę w to, że miasto zgodzi się na budowę domu seniora. To w końcu spełnienie marzeń wielu ludzi - mówi Kucharski.

Zysk, który ma się pojawić po 10 latach, spółdzielnia chce przeznaczyć na utrzymanie posiadanych mieszkań i budowę kolejnego spółdzielczego domu seniora. Termin rozpoczęcia budowy nie jest na razie jeszcze znany.