oprogramowanie komputerowe arisco reklama: PRODUCENT OBUWIA PROFILAKTYCZNEGO WAŁĘSA & PALUCH s.c.

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

Dzisiaj należy wiedzieć, co trzeba poznawać jutro, by radzić sobie pojutrze� � to motto Ośrodka Szkolno-Wychowawczego dla Dzieci Słabo Widzących i Niewidomych w Łodzi.

Takich ośrodków jest w Polsce zaledwie dziesięć. W jego skład wchodzi m.in. Technikum Masażu Leczniczego � jedna z trzech placówek tego typu w całym kraju. Szkoła cieszy się niesłabnącym powodzeniem wśród młodzieży.

Uczą tam masażu synkardialnego, do którego używa się specjalnego przyrządu z aparatem EKG i wykorzystuje się synchronizację uścisku mankietu pneumatycznego na naczynia obwodowe z fizycznym cyklem pracy serca pacjenta lub masażu shantala, hinduskiej metody przeznaczonej dla dzieci z dziecięcym porażeniem mózgowym. Aż 90 procent absolwentów tego technikum znajduje pracę w swoim zawodzie.

W szkole przy ul. Dziewanny uczy się 206 niewidzących. Całe szczęście, że w ogóle mają jakąkolwiek szansę na uzyskanie wykształcenia. W Polsce niewidomymi dziećmi zajmuje się garstka zapaleńców, bez których dzieci siedziałyby w domach, wsłuchując się w odgłosy świata.

Wykorzystać każdy zmysł

Lekcja historii. Temat: rewolucja francuska. Nauczyciel omawia fakty i wydarzenia. W klasie cisza. Słychać tylko szmer maszynek brajlowskich. Niektórzy, tak jak Magda, korzystają ze specjalnych notatników elektronicznych zapisujących treść, inni mają dyktafony.

� Nasze lekcje przypominają zwykłe zajęcia � mówi Anna Tomaszewska, dyrektor ośrodka. � Pracuje się tylko z mniejszą grupą. Obowiązuje nas podstawa programowa, taka sama jak inne dzieci.

Różnica polega na tym, że każde dziecko siedzi przy jednej ławce i w każdej chwili może podejść do tablicy, dotknąć każdej pomocy dydaktycznej, której używa się podczas zajęć. Niewidomi uczniowie mogą wykorzystać każdy zmysł, by lepiej poznać omawiany temat.

Zanim dziecko rozpocznie naukę musi być dokładnie zdiagnozowane. Przechodzi przez cykl badań, które mają przede wszystkim określić, jakie posiada możliwości percepcyjne. Zdarza się, że najpierw trzeba z nim jeszcze przez rok popracować � np. pod kątem logopedycznym � zanim zasiądzie w ławkach. Bywa więc, że do pierwszej klasy szkoły podstawowej trafiają dzieci mające nawet dziesięć lat.

Słabi niewidomi

W Polsce szkoły dla niewidomych są zbyt słabe, ażeby przebić się do świadomości zarządzających edukacją. Dość powiedzieć, że w całej północnej Polsce nie ma ani jednego podobnego ośrodka. Tamtejsze niewidome dzieci mogą szukać nauki albo w nielicznych szkołach integracyjnych, albo zamknąć się w czterech ścianach i czekać na nauczycieli w domu. Teraz w łódzkim ośrodku uczy się i mieszka w internacie chłopiec ze Szczecina.

Młodzież z łódzkiego gimnazjum nie była zadowolona z tego, że na ubiegłorocznym egzaminie kończącym naukę mieli inny zestaw pytań w części matematyczno-przyrodniczej niż widzący rówieśnicy. Poczuli się gorsi � jakby tego uczucia nie mieli dość na co dzień.

Podobnie jest z finansami. Tylko dzięki pomocowemu programowi Państwowego Funduszu Rehabilitacji Niepełnosprawnych �Papirus� szkoła dostała kilkadziesiąt specjalnych książek dla niewidomych. Koszt jednej to 3 tysiące złotych. Lektura z dużą czcionką dla osób słabo widzących kosztuje 600 złotych. Placówki nie stać na takie zakupy, może jedynie liczyć na hojność darczyńców. Na przykład specjalistyczny monitor brajlowski kosztuje 50 tys. zł. Jak na razie, łódzkiej szkoły nie stać na jego kupno.

Mimo różnych przeciwności losu zgromadzono przy ulicy Dziewanny spory zbiór pomocy naukowych: jest drogi multilektor, czyli maszyna czytająca na głos druk, kupiono zestaw kina domowego. Brakuje tylko pieniędzy na remont wejścia do budynku.

*****

Początki kształcenia niewidomych sięgają lat trzydziestych. W 1931 r. w Łodzi uczyło się 12 dzieci. Rok później powołano �Łódzką Rodzinę Radiową�, która otoczyła opieką gromadkę łódzkich dzieci. Na rok przed wybuchem II wojny światowej powstał budynek w całości przeznaczony dla niewidomych uczniów.

Wtedy korzystało z niego 39 uczniów. Ośrodek przy ulicy Dziewanny istnieje od 30 lat. Od 10 lat zajmuje się kształceniem dzieci i młodzieży niewidomej. Wcześniej opiekował się wyłącznie słabo widzącymi.