oprogramowanie komputerowe arisco reklama: PRODUCENT OBUWIA PROFILAKTYCZNEGO WAŁĘSA & PALUCH s.c.

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

Sztywność karku, bóle barku i mrowienie palców. Nie, to nie opis dolegliwości starszej pani z artretyzmem, lecz całkiem młodych, profesjonalnych użytkowników komputerów - twierdzi dr Frederic Gerr z Rollins School of Public Health na Uniwestytecie Emory w Atlancie

Być może długie godziny spędzone przy biurku sprawiły, że Frederic Gerr podszedł krytycznie do tego, co zalecają wszyscy behapowcy. Na własnym przykładzie mógł przekonać się, że człowiek nie jest w stanie wysiedzieć dłużej niż godzinę w zalecanej przez nich pozycji. Obserwując innych współpracowników, tylko utwierdzał się w tym przekonaniu. Większość z nich pokładała się w krzesłach, przyjmując pozycję, której ilustracje w podręcznikach BHP były przekreślone grubą czerwoną linią.

- Sprowadzając ciało człowieka do sumy kątów prostych, ergonomiści brali pod uwagę głównie komfort kręgosłupa - mówi Gerr. - W takiej pozycji rzeczywiście jego kształt jest bliski ideału. A co z innymi częściami ciała?

Postanowił to sprawdzić. Przebadał 632 młodych mężczyzn i kobiet świeżo zatrudnionych na stanowiskach wymagających wielogodzinnego ślęczenia przy komputerze. Przez trzy lata każde z badanych prowadziło dziennik, w którym notowali warunki pracy i odczuwane dolegliwości. Okazało się, że co roku niemal 40 proc. pracowników skarżyło się, że w czasie pracy dokucza im ból ręki lub ramienia. U co piątego (częściej u kobiet niż u mężczyzn) potwierdzono istnienie niekorzystnych zmian w mięśniach i stawach. Nic dziwnego, skoro - jak wynika z innych amerykańskich badań - w ciągu sześciociogodzinnej pracy przy komputerze poziom aktywności lewego palca wskazującego jest porównywalny z obciążeniem nóg podczas 40-kilometrowego marszu. Dolegliwości mogą też wynikać z tego, że koncentracja towarzysząca pracy przy komputerze "tłumi" sygnały ostrzegawcze docierające z organizmu. Zamiast reagować na nie na bieżąco, dopiero pod koniec dnia świadomość rejestruje ból i napięcie mięśni.

Uczony odkrył też, że ryzyko dolegliwości było znacznie mniejsze u osób, które pracowały w odprężonej pozycji. Okazuje się, że bóle barku i ręki można zmniejszyć, jeśli podczas pracy klawiatura znajduje się poniżej poziomu łokcia i jest tak odsunięta od piszącego, że kąt między ramieniem a przedramieniem jest większy niż 121 stopni. Pomaga też ustawienie monitora tak, by podczas pisania pochylać głowę lekko w dół a łokcie należy opierać na biurku lub podłokietnikach fotela.

Ciekawe co zaleciłby Gerr tym, którzy większość czasu pracują myszką lub joystickiem.