oprogramowanie komputerowe arisco reklama: PRODUCENT OBUWIA PROFILAKTYCZNEGO WAŁĘSA & PALUCH s.c.

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz Ksiądz Jan Gaik, proboszcz sanktuarium Najświętszego Serca Pana Jezusa w Strzemieszycach Wielkich, poświęcił w czwartek Dom Pomocy Społecznej im. Matki Józefy Hałacińskiej, prowadzony przez siostry pasjonistki.

Pierwsi podopieczni trafili tu pod koniec września ubiegłego roku. Przyjechały m.in. z Katowic, Łaz oraz Żor. Na razie w jedno� i dwuosobowych pokojach jest 10 pensjonariuszy, a może zamieszkać ich 30.

Nasi podopieczni mają zapewnioną całodobową opiekę. Zajmuje się nimi osiem sióstr, w tym opiekunki, pielęgniarki oraz kucharka. Chcemy, by panowała tu rodzinna atmosfera. Ponieważ nie dostajemy pieniędzy od gminy, mieszkańcy sami płacą za pobyt, wyżywienie i opiekę � mówi siostra Krystyna Chodkowska, dyrektorka i przełożona strzemieszyckiej placówki.

DPS siostry wybudowały z zebranych funduszy.

Mimo obietnic różnych instytucji państwowych, żadnej pomocy nie otrzymałyśmy żali się siostra Kordiana Czarnecka, ekonomka generalna.

Zakonnice rozpoczęły więc kwestowanie w parafiach całej Polski i poza jej granicami.

W 1996 r. w zniszczonym obiekcie ruszyły pierwsze prace remontowe. Nie było łatwo, ponieważ jedna z wynajętych firm budowlanych nie wywiązała się ze swoich obowiązków. Dopiero kolejni wykonawcy remontu przywrócili budynkowi dawny wygląd. Dwa lata temu dąbrowski magistrat wydał decyzję o zakończeniu przebudowy, pozwalając jednocześnie na utworzenie Domu Pomocy Społecznej.

Siostry niezwykłe

Zgromadzenie sióstr pasjonistek powstało w roku 1918 dzięki Józefie Hałacińskiej. W Płocku założyła pierwszy dom nowego zgromadzenia, a już rok później kupiła budynek w Strzemieszycach od Franciszka Zygmańskiego. Siostry prowadziły tu przedszkole dla 260 dzieci, dom dla sierot oraz pracownię szycia i haftu dla dziewcząt.

Po II wojnie światowej obiekt był zrujnowany, a siostrom zabroniono pracy z dziećmi. Zajęły się więc uprawą ziemi, pracami dobroczynnymi i posługą duszpasterską.