oprogramowanie komputerowe arisco reklama: PRODUCENT OBUWIA PROFILAKTYCZNEGO WAŁĘSA & PALUCH s.c.

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

(aut. Agnieszka Domanowska - Gazeta Wyborcza 7.02.2007; dps.pl 12.02.2007)

 

Czy personel znęcał się nad pensjonariuszami łapskiego Domu Złotego Wieku? Czy zdrowie i życie 30 starszych osób było zagrożone? Białostocka prokuratura wszczęła właśnie śledztwo w tej sprawie. Nie jest wykluczone, że właścicielom zostaną przedstawione zarzuty.

- Raczej będziemy się skłaniać w kierunku nieumyślnego przestępstwa, ale teraz nic więcej powiedzieć nie mogę - usłyszeliśmy od Joanny Dąbrowskiej z Prokuratury Rejonowej w Białymstoku.

Prokuratorzy już zaczęli przesłuchiwać świadków i gromadzić materiały.

- Ile czasu nam to zajmie? Nie wiem. Na pewno o wynikach śledztwa będziemy informować na bieżąco - odpowiada Dąbrowska.

To publikacje "Gazety" skłoniły białostockich śledczych do działania. O skandalicznych warunkach w Domu Złotego Wieku napisaliśmy w połowie stycznia. Ujawniliśmy, że Helena i Tadeusz Drągowscy prowadzą ośrodek bez zezwoleń wojewody. Budynek jest w opłakanym stanie, łazienki nie były remontowane od 50 lat. Są po prostu brudne. O windach i podjazdach dla osób niepełnosprawnych nikt nie pomyślał, choć są tam osoby, które poruszają się na wózkach. Okna kwalifikują się do wymiany, bo jak stwierdził sanepid zimą w budynku temperatura nie jest wysoka. W takich warunkach żyje 30 osób. Większość z nich to ludzie starzy i przewlekle chorzy. Są wśród nich niepełnosprawni i upośledzeni umysłowo.

Niestety dowiedzieliśmy się, że opłakane warunki to nie jedyna zmora mieszkańców Domu Złotego Wieku.

- Tam panuje terror. Pensjonariusze boją się i dlatego do tej pory nikt nie chciał zeznawać przeciw właścicielom - twierdzi nasz informator.

Tym wątkiem również zajmie się prokuratura.

Burmistrz: ten dom nie może istnieć

Roman Czepe, burmistrz Łap, jednego jest pewien.

- To coś nie powinno istnieć. Nie wierzę, aby właściciele cudem spełnili wszystkie kryteria, skoro nie mają pieniędzy na zapłacenie zaległych kar - twierdzi.

Dom Złotego Wieku w Łapach nie dość, że nie spełnia podstawowych standardów, to od kilku lat działa nielegalnie. Urząd Wojewódzki nie może go jednak zamknąć, tylko ukarać właściciela. Teraz po raz drugi nałożył karę pieniężną.

- W sumie mają do zapłacenia 20 tys. zł. Już wystąpiliśmy do urzędu skarbowego o wyegzekwowanie tej należności. Jeżeli to nie pomoże, wejdzie komornik - powiedział "Gazecie" Mirosław Piontkowski, rzecznik wojewody podlaskiego.

Do działalności państwa Drągowskich przez cały czas zastrzeżenia ma sanepid.

- Właściciel w końcu zapłacił zaległą grzywnę. Teraz musi doprowadzić ten dom do takiego stanu, aby spełniał wszystkie normy sanitarne. Czas ma do końca lutego - powiedział nam rzecznik sanepidu Artur Wnuk.

Marta Drągowska, synowa właścicieli oświadczyła, że będą walczyć i nie pozwolą sobie domu starców odebrać. Liczą na umorzenie kary przez wojewodę.

Starostwo: przyjmiemy wszystkich

Ale nadzorujący, zgodnie uważają, że taki Dom Złotego Wieku istnieć nie powinien. Nikt też nie wierzy, że właściciele zdobędą pieniądze na przekształcenie ośrodka, tak aby był on na miarę XXI wieku. Co się stanie z pensjonariuszami, kiedy dom zostanie zamknięty?

- Jedynym kryterium, jakie bierzemy pod uwagę przy przydziale osób do domów pomocy społecznej, jest ich miejsce zamieszkania. Jesteśmy w stanie przyjąć wszystkich, którzy są zameldowani na terenie powiatu białostockiego. Nie jest tak, że mamy teraz wolne miejsca, ale gdyby faktycznie doszło do likwidacji łapskiej placówki, ci ludzie na pewno nie zostaną bez dachu nad głową - zadeklarowała Anna Turczewska, szefowa Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Białymstoku.