oprogramowanie komputerowe arisco reklama: PRODUCENT OBUWIA PROFILAKTYCZNEGO WAŁĘSA & PALUCH s.c.

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

TVP przegrała proces cywilny, wytoczony jej przez niepełnosprawnego Ryszarda Papisa za bezprawne wykorzystanie jego wizerunku w niepochlebnym dlań kontekście. TVP ma wpłacić za to 5 tys. zadośćuczynienia na cel społeczny.

W poniedziałek (26.02) Sąd Okręgowy w Warszawie uwzględnił częściowo pozew Papisa i uznał, że TVP naruszyła jego dobro osobiste, jakim jest ochrona wizerunku. Wyrok jest nieprawomocny.

W lutym 1998 r. w zapowiedzi materiału telewizyjnych "Wiadomości" o biurze matrymonialnym dla niepełnosprawnych, w rogu ekranu pojawiło się - jako ilustracja materiału - zdjęcie 34-letniego dziś Papisa na wózku inwalidzkim. Zdjęcie, z tylnego półprofilu, było podpisane słowem "Samotni". W samym materiale Papis w ogóle nie występował.

Papis wytoczył TVP proces żądając od niej wpłaty 10 tys. zł zadośćuczynienia na cel dobroczynny, z przeznaczeniem dla niepełnosprawnych (nie domagał się przeprosin). Mówił, że nie jest wcale samotny, lecz żonaty. Podkreślał, że po emisji znajomi ironicznie pytali go, czy nie załatwiłby im żony; inni nazywali go nawet "największym rajfurem".

Dodawał, że jest osobą znaną w środowisku, występuje m.in. w reprezentacji Polski w koszykówce niepełnosprawnych. Oświadczył, że inkryminowane zdjęcie pochodziło z innego, wcześniejszego materiału "Wiadomości", który odnosił się do zupełnie innego zagadnienia nt. osób niepełnosprawnych. "Na tamte zdjęcia się zgodziłem" - przyznał Papis.

Radca prawny TVP Małgorzata Składzińska, która wnosiła o oddalenie pozwu, dowodziła, że na fotografii nie widać twarzy Papisa. On sam temu zaprzeczał, podkreślając, że nie tylko sam się poznał, ale i wielu znajomych go rozpoznało.

"O ile dla przeciętnego widza jego wizerunek mógł być nierozpoznawalny, to w środowisku niepełnosprawnych był rozpoznawalny" - mówiła w ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Elżbieta Boniecka-Płaczkowska. "Zachowanie TVP jest zawinione, bo przy tak delikatnym temacie powinna dochować szczególnej staranności" - zaznaczyła.

Sąd uznał żądanie zadośćuczynienia za słuszne, ale podkreślił, że jego wysokość "musi być adekwatna do doznanego uszczerbku". W tej sprawie adekwatne jest 5 tys. zł - uznał sąd.

Nie wiadomo, czy któraś strona złoży apelację - na ogłoszenie wyroku nie stawił się ani powód, ani przedstawiciel TVP.

"Jestem tylko małym człowiekiem; chciałbym, aby wielka instytucja, jaką jest TVP, nauczyła się szanować prawa zwykłych ludzi" - mówił Papis na początku procesu.