oprogramowanie komputerowe arisco reklama: PRODUCENT OBUWIA PROFILAKTYCZNEGO WAŁĘSA & PALUCH s.c.

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

(aut. Wojciech Karpieszuk - Gazeta Wyborcza 29.11.2007; dps.pl 6.12.2007)

Chorzy zbyt zdrowi muszą odejść

Zakład Opiekuńczo-Leczniczy przy Mehoffera w Białołęce to największa taka placówka w Warszawie. Przebywa w niej 350 pacjentów. Większość to osoby starsze, niezdolne do samodzielnego życia. Mieszkają w cichej i zielonej okolicy. Pokoje są czyste i przestronne. Czują się tu jak w domu. Zwłaszcza że niektórzy żyją tam od lat. Pamiętają czasy, kiedy był to zwykły dom opieki społecznej. Choć dostali skierowania od lekarzy na stały pobyt, teraz okazuje się, że 48 osób musi się wyprowadzić z zakładu do końca roku.

Wszystko dlatego, że Narodowy Fundusz Zdrowia zaostrzył przepisy dotyczące pobytu w zakładach opiekuńczo-leczniczych. Od stycznia każdy pacjent będzie co 30 dni przechodził badania. Jeżeli okaże się zbyt zdrowy, zakład nie dostanie na niego ani złotówki.

- To absurd, ale musimy to robić. Tych 48 pacjentów to osoby, które według nowych zasad nie kwalifikują się do pobytu tutaj - mówi Barbara Kaczmarska, dyrektorka zakładu przy Mehoffera.

Jej zdaniem prawo nie jest jednoznaczne. - Z jednej strony kierowane są do nas osoby na pobyt stały. Z drugiej strony NFZ nakazuje wypisywanie tych, którzy według nowego prawa nie powinni przebywać w zakładzie - mówi. I dodaje: - Nikogo z naszych pensjonariuszy nie pozostawimy samemu sobie. Szukamy im miejsc w domach opieki społecznej w całej Warszawie.

Jerzy Serafin, rzecznik NFZ, uważa, że dalsze finansowanie pobytu zdrowych osób w zakładzie opiekuńczo-leczniczym byłoby łamaniem prawa. - Płacimy za świadczenia medyczne, a nie za opiekę nad osobami starszymi - wyjaśnia. - Tacy ludzie powinni być przeniesieni do domów opieki społecznej finansowanych przez miasto.

Elżbieta Wierzchowska, dyrektorka biura polityki zdrowotnej w ratuszu, uspokaja: - Zajmiemy się tymi ludźmi. W pierwszej kolejności rozmawiamy z rodzinami. Jeżeli nie będzie wyjścia, umieścimy ich w domach opieki społecznej. Na pewno nie zabraknie miejsc.

Pan Tadeusz przebywa w zakładzie przy Mehoffera od 15 miesięcy. Jest inwalidą pierwszej grupy. W lipcu przeszedł zawał. Wczoraj został wypisany z zakładu.- NFZ doszedł do wniosku, że jestem zdrowy - mówi. Wróci do domu: - Ja sobie poradzę. Mogę liczyć na rodzinę. Wszystko robię samodzielnie. Ale co ma powiedzieć staruszka, która leży na sali obok? NFZ też nie chce za nią zapłacić.