oprogramowanie komputerowe arisco reklama: PRODUCENT OBUWIA PROFILAKTYCZNEGO WAŁĘSA & PALUCH s.c.

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

(aut. Dominik Chechelski – MEDI 3/2007; dps.pl 1.08.2007)

 

 

Sens, jaki nadawany jest pojęciu stereotyp, bywa ogromie zróżnicowany. Zarówno w literaturze naukowej, jak i w potocznym rozumieniu, pojawiają się różne ujęcia tego stówa. Jedni uważają stereotypy za rodzaj tworów świadomościowych, wyobrażenia, inni za przekonania, jeszcze inni utożsamiają je z sądami czy postawami. Niekiedy stereotyp bywa mylony z innymi pokrewnymi pojęciami, jak uprzedzenie lub dyskryminacja.

Termin stereotyp, w znaczeniu używanym w psychologii społecznej czy socjologii, został wprowadzony w 1922 roku przez polityka i dziennikarza Waltera Lippmana, który zainicjował badania dotyczące tego zagadnienia. Lippman użył owego sformułowania dla określenia typowego "obrazu w głowach ludzi"1, jaki nasuwa się człowiekowi na myśl w związku z konkretną grupą społeczną. Nazwę stereotyp zaczerpnął ze słownictwa przemysłu poligraficznego, w którym oznacza ona odlew składu drukarskiego używanego do wielokrotnego powtarzania takich samych wydań. Miało to obrazować mechaniczne powtarzanie takich samych ludzkich reakcji wywoływanych określonym hasłem - bodźcem.

Definicje stereotypu

D.M. Mackie (podobnie, jak wielu innych autorów) za stereotyp uważa strukturę poznawczą składającą się z trzech elementów: wiedzy, przekonań i oczekiwań obserwatora na temat danej grupy społecznej. Dodatkowym elementem scalającym te trzy segmenty poznawcze jest afekt, czyli zabarwienie emocjonalne ukierunkowane ku obserwowanemu przedmiotowi, a mające duże znaczenie w zrozumieniu funkcjonowania stereotypu2 . B. Wojciszke definiuje stereotyp jako pewien schemat, który reprezentuje daną grupę społeczną lub rodzaj osób wyodrębnionych poprzez jakąś łatwą do uchwycenia cechę: rasę, płeć, narodowość, wiek, czy zawód. Taki schemat jest zawsze nadmiernie uproszczony, przerysowany i nie oddaje obiektywnej rzeczywistości. Wojciszke uważa, że stereotyp jest zbiorem sądów odnoszącym się do członków danej grupy, czy też kategorii osób3. Podobne stanowisko zajmuje A. Schaff, który twierdzi, że stereotyp jest wartościującym (pozytywnym lub negatywnym) sądem połączonym z przekonaniem. Taki sąd przede wszystkim dotyczy grup społecznych, nie jest nabywany przez człowieka w drodze indywidualnego procesu poznawczego, bezpośredniej obserwacji innych ludzi, czy osobistego doświadczenia, lecz jest przekazywany jednostce przez rodzinę i środowisko w procesie wychowania. Stereotyp jest zawsze związany z określonym ładunkiem emocjonalnym, jest sprzeczny z taktami (lub jedynie częściowo z nimi zgodny), stwarza pozory prawdy i zawiera jedynie jakąś uogólnioną wizję rzeczywistości. Jest niezwykle oporny na zmiany, nieelastyczny, długotrwały i może nieraz trwać przez wiele generacji. Stereotyp jest zawsze związany ze słowem - hasłem, stanowiącym impuls aktywizujący treść stereotypu. Nie istnieją stereotypy pozawerbalne4.

Problem genezy

Niezmiernie istotnym problemem jest kwestia genezy stereotypów. W jaki sposób powstają w świadomości człowieka? Co jest decydującym czynnikiem ich powstawania? Wśród badaczy ukształtowały się dwa główne podejścia: ujęcie tradycyjne - zbiorowe i ujęcie bardziej współczesne - indywidualne5.

Podejście zbiorowe, kulturowe, stoi na stanowisku, iż przekazicielami stereotypów są inni ludzie: rodzina (dziecko uczy się stereotypów od rodziców poprzez ich obserwację oraz naśladownictwo: słuchanie obraźliwych dowcipów o innych nacjach, zakazy zabawy z "innymi" dziećmi, itp.; rodzice często nie są świadomi, że są przekazicielami stereotypu), rówieśnicy, nauczyciele, przywódcy religijni i polityczni a także media. W tym ujęciu, głównym nośnikiem i przekaźnikiem stereotypów z pokolenia na pokolenie jest społeczeństwo. To społeczeństwo jest zapleczem przechowywanej wiedzy i zbiorem stereotypów o grupach społecznych. To społeczeństwo, kultura, przekaz społeczny ma priorytet wobec indywidualnego doświadczenia jednostki. Model kulturowy, uwzględniający uczenie się stereotypów przez źródła pośrednie, spycha na drugi plan osobiste zaangażowanie, uczestnictwo i obserwację jako drogi nabywania stereotypów. Tak więc jednostka przyjmuje "na wiarę", bez osobistego potwierdzenia, treść przekazywanego jej sądu czy przekonania. W ten sposób ludzie, którzy nigdy nie mieli styczności z przedstawicielami danych grup społecznych, wypowiadają sądy na ich temat, np.: flegmatyczni Anglicy, leniwi murzyni czy wspaniali kochankowie - Francuzi.
Podejście indywidualne koncentruje się na nabywaniu stereotypów ze źródeł bezpośrednich, poprzez interakcje z innymi, obserwację oraz osobiste doświadczenie. Stereotyp powstaje na drodze gromadzenia spostrzeżeń dotyczących otoczenia danej osoby. O treści stereotypu decyduje indywidualne doświadczenie konkretnego człowieka, a nie juz funkcjonujące, społecznie ugruntowane, "gotowe" wzorce stereotypu. To jednostka postrzega otaczający ją świat i nabywa przekonań na temat cech danej grupy. Z biegiem czasu, w miarę dokonywania nowych spostrzeżeń i zdobywania doświadczeń, u ludzi powstają sądy i przekonania na temat cech ważnych grup w ich najbliższym środowisku. Sądy te mają z kolei wpływ na ich reakcje wobec napotkanych przedstawicieli tych grup. Tak więc stereotypy powstają w miarę, jak jednostka gromadzi spostrzeżenia i powiększa zasób wiedzy o swoim otoczeniu6.

Oba podejścia nie wykluczają się wzajemnie, człowiek dokonujący spostrzeżeń, obserwacji i konstruujący na ich podstawie sądy, działa jednocześnie w nurcie kultury i nie jest wyabstrahowany od jej wpływu, zwłaszcza w okresie dzieciństwa, gdzie nieuniknione jest przejmowanie stereotypów za pośrednictwem rodziców. Dlatego oba podejścia należałoby ujmować w sposób komplementarny.

Społeczna funkcja stereotypów

Bardzo interesująca jest problematyka społecznych funkcji stereotypów. W najbardziej ogólnym ujęciu, wśród funkcji, jakim służą procesy stereotypizacji można wyróżnić dwa rodzaje:

  1. funkcje "chłodne"
  2. funkcje "gorętsze"7.

Te pierwsze polegają na przechowywaniu i przekazywaniu zasobu wiedzy społecznej o różnych grupach. Istniejąca w społeczeństwie wiedza jest aplikowana jednostkom za pośrednictwem stereotypów. Stereotyp pełni więc funkcję depozytu i jednocześnie przekaźnika wiedzy społecznej. Jednostka otrzymuje gotową i pełną (choć nie zawsze zgodną z rzeczywistością) informację, zawartą w treści stereotypu. Ta wiedza nadaje rzeczywistości pewną strukturę w miejsce ignorancji i chaosu informacyjnego. Ułatwia rozumienie otaczającego świata.

Drugą "chłodną" funkcją stereotypu jest upraszczanie procesu przekazywania informacji o innych osobach w trakcie interakcji z otoczeniem. Stereotypy ułatwiają komunikację z innymi ludźmi i upraszczają proces wyrabiania sobie opinii o spostrzeganych osobach. Ułatwiają, podobnie jak inne struktury wiedzy, przetwarzanie zdobytych danych. Jeśli spotykamy kogoś, kogo postrzegamy jako starego, to nie podejmujemy wysiłku intelektualnego, aby zdobyć wiedzę na jego temat, lecz sięgamy po gotowe sądy i przekonania tkwiące w zasobach naszego umysłu. Bez większych trudności i straty czasu "zdobywamy" informację, iż zapewne jest to osoba z problemami zdrowotnymi, bez planów na przyszłość i większych zasobów finansowych. W ten sposób odciążamy intelekt, oszczędzamy operacyjne zasoby umysłu, co umożliwia nam skoncentrowanie ich na innych zadaniach.

Kolejna "chłodna" funkcja służy zachowaniu społecznego status quo. Stereotypy umożliwiają usprawiedliwienie istnienia nierówności społecznych i zbiorowe działania (lub ich brak) na rzecz pewnych grup społecznych. Grupy uprzywilejowane, których członkowie zdają sobie sprawę, że system społeczny niesłusznie obdarza je szczególnymi prawami, mogą usprawiedliwiać swój uprzywilejowany status na drodze przypisywania członkom innych grup słabości charakteru, intelektu, itp. uzasadniających ich niską pozycję społeczną8 . W ten sposób, przypisując starszemu pokoleniu niezaradność oraz brak inicjatywy i odpowiedzialności za swój los, można usprawiedliwiać brak działań mających poprawić ich sytuację życiową.

"Chłodne" funkcje stereotypów uzupełnia typologia funkcji zaproponowana przez A. Schaffa. Wyróżnia on funkcję integracyjną, opartą o podział na "swoich" i "obcych", gdzie czynnikiem rozgraniczającym może być wyznawana religia, narodowość czy język. Wyodrębnienie "obcych", w oparciu o takie kryteria, scala i pogłębia zwartość grupy "swoich".

Funkcja obronna stereotypu zaznacza się w sytuacjach konfliktowych, gdy postawy i poglądy ludzi, zwłaszcza te dotyczące dziedzin społecznych, pozostają w sprzeczności z rzeczywistością. Gdy nie można zmienić rzeczywistości ani przeorientować własnych poglądów bez degradacji wyznawanej przez człowieka ideologii, wówczas aktywuje się obronny mechanizm psychologiczny, który powoduje, że człowiek uodpornia się, "impregnuje" na niewygodną dla niego informację. Rzeczywiste informacje są w pewien sposób blokowane, człowiek staje się głuchy na wszelkie argumenty, a umysł, broniąc się przed niewygodnymi informacjami, posługuje się treściami dostarczanymi przez stereotypy. Trzecia funkcja stereotypu to funkcja ideologiczna. Każda ideologia wiedzie do konfrontacji z innymi, "obcymi" ideologiami, z ich propozycjami i argumentami. Najlepszą obroną własnej ideologii jest posługiwanie się stereotypami, które uodporniają umysł na argumenty innej ideologii. Stereotypy takie, np. odnoszące się do osób obcych ideologicznie, deprecjonujące ich i przedstawiające w niekorzystnym świetle, skutecznie dezawuują ich argumentację.

Ostatnia z zaproponowanych przez Schaffa funkcji stereotypu, to funkcja polityczna. Politycy, aby objąć swym wpływem jak najszersze masy ludzkie, używają stereotypów (często w pełni świadomie) i przenoszą je za pomocą propagandy do społeczeństwa, tworząc w ten sposób specyficzny rodzaj więzi wśród swoich zwolenników. Dzięki niej politycy mogą skutecznie "zamykać" umysły przed argumentami politycznych adwersarzy9. Inny rodzaj funkcji stereotypu - funkcje "gorętsze" - to funkcje związane z "ja" podmiotu posługującego się stereotypem. Głównym zadaniem jest tu obrona lub podwyższenie samooceny i poczucia własnej wartości. Dzieje się tak przez postrzeganie własnej grupy jako lepszej od obcych grup10. Poprzez deprecjonowanie wartości innych grup lub faworyzowanie własnej, członkowie podwyższają status grupy, a przez to uzyskują korzyści dla własnej samooceny. Następuje przez to autowaloryzacja i wzrost poczucia własnej wartości.

Kiedy w danym obszarze kulturowym funkcjonują stereotypy wobec jakiejś grupy społecznej, wówczas pojawiają się oczekiwania odnoszące się do zachowań członków tej grupy. Oczekiwania te determinują również społeczne reakcje na to zachowanie. Członkowie danej grupy czują presję dostosowania się do norm panujących w grupie, obawiając się publicznego upokorzenia w przypadku ich lekceważenia11. Społeczne oczekiwania wobec starszego pokolenia dotyczyć mogą np. sposobu ubierania się ("stosownie do wieku", bez ekstrawagancji), odpowiedniego zachowania (trzeba być statecznym, nie biegać po schodach, nie należy używać młodzieżowego slangu), czy właściwego sposobu spędzania wolnego czasu (w kościele, w parku na ławce, a nie przed automatem do gry lub w pubie). I rzeczywiście, takie oczekiwania implikują "odpowiednie" zachowania. Seniorzy nie biegają po schodach (w większości przypadków), nie gustują w modzie młodzieżowej, nie są częstymi gośćmi dyskotek. Odgrywają swoją rolę zgodnie ze scenariuszem, który podsuwają im młodsze pokolenia. A gdy ktoś nie chce przestrzegać takich norm, wówczas pojawia się reakcja na ich zachowanie - presja publiczna, która daje im odczuć, w bardziej lub mniej delikatny sposób, że ich zachowanie nie jest akceptowane. Widać tu, jak duży wpływ wywierać może treść stereotypu na sposób życia jednostek.

Wpływ stereotypu na rolę społeczną

Zawartość treściowa społecznego stereotypu człowieka starego jest bardzo ważna dlatego, iż sposób funkcjonowania seniorów w społeczeństwie jest determinowany nie tylko przez dokonujące się z wiekiem zmiany biologiczne i psychiczne, ale również poprzez poziom akceptacji sytuacji społecznej w jakiej się znajdują oraz stopień identyfikacji ze statusem człowieka starego i wynikającą z niego rolą społeczną. A treść tej roli w znacznej mierze jest wyznaczana przez funkcjonujący w społeczeństwie stereotyp starości. O ile stereotyp ten będzie podkreślał pozytywne cechy ludzi w podeszłym wieku: mądrość, doświadczenie życiowe, a stosunek młodszych pokoleń pełen będzie szacunku i uznania, o tyle ludziom starszym łatwiej będzie podjąć pełnienie stosownych ról. W sytuacji, gdy stereotyp skoncentruje się na nieprzydatności społecznej czy bierności, wówczas zmniejszy się prestiż wieku podeszłego, a poziom identyfikacji z rolą seniora będzie niższy12. Człowiek całe życie kształtuje swoją starość, "pracuje" na nią. Jakość starości jest odbiciem drogi życiowej, charakteru, osobowości. Istnieje związek pomiędzy stylem starzenia się, a ukształtowaną w ciągu całego życia osobowością. Stąd biorą się duże indywidualne różnice w przebiegu starzenia się poszczególnych osób. Poza tym, dodatkowe, jednostkowe zróżnicowanie obrazu starości wynika z faktu, że starość jest okresem długim o bardzo odmiennym zaawansowaniu zmian regresywnych. Starość człowieka w wieku 65 lat jest przecież czymś innym niż starość 90-latka13. Jednakże mechanizm stereotypu nie uwzględnia w sposób wystarczający różnic indywidualnych, a oceniając całą populację przez pryzmat cech poznanych osobiście seniorów, medialnego wizerunku lub przekaz płynący ze środowiska, stanowi ostatecznie zafałszowany obraz odchodzącego pokolenia i jest krzywdą wyrządzaną ludziom starszym. Badania podejmowane przez gerontologów wśród amerykańskich studentów, pozwoliły wyodrębnić 3 grupy pozytywnych stereotypów - portretów, wizerunków starości:

  1. "Wzorowy dziadek": mądry, zdolny, wyrozumiały, zadowolony, szczęśliwy, potrzebny, zdrowy, aktywny, korzystający z życia, uczestniczący w życiu rodzinnym, odważny, otwarty, pomocny;
  2. "Mędrzec": interesujący, inteligentny, skoncentrowany na ważnych zadaniach, snujący plany na przyszłość, znający historię, kochający;
  3. "Liberalna głowa rodziny": dojrzały emocjonalnie i społecznie, przewodzący życiu rodzinnemu, podejmujący problemy rodziny.

W badaniach tych wyróżniono także 8 grup negatywnych stereotypów - wzorców osobowych:

  1. Typ człowieka słabego: zapominający, słaby, powolny, seksualnie bierny;
  2. Typ człowieka bezbronnego: biedny, bojaźliwy, spokojny, żyjący skromnie, ofiara oszustw;
  3. Typ człowieka osamotnionego: nieufny wobec obcych, żyjący przeszłością, zacofany, konserwatywny, dający się łatwo wyprowadzić z równowagi;
  4. Typ człowieka niezaangażowanego: chory, uzależniony od rodziny, niezaradny, powolny, wymagający opieki, niezdolny do szeregu prac, wdzięczny za pomoc;
  5. Typ "wścibskiego sąsiada": plotkarz, skąpy, chciwy, oschły, snobistyczny, naiwny;
  6. Typ człowieka zniechęconego: nieszczęśliwy, oczekujący na śmierć, hipochondryk, budzący współczucie, mało aktywny, nudny;
  7. Typ "żebraka" i "włóczęgi": będący ciężarem dla społeczeństwa, brudny, pozbawiony uczuć;
  8. Typ "złośliwca" i "sknery": zgorzkniały, ponury, egotyk, niezdolny do komunikacji społecznej14.

Badania Burgessa przeprowadzone w społecznościach zachodnich wskazały równie pejoratywnie zabarwiony stereotyp starości. Ludzie starzy postrzegani są jako bierni, ograniczeni przez normy społeczne, które pozwalają im tylko na ograniczoną aktywność. Są uzależnieni od innych, a liczba seniorów korzystających z instytucji opiekuńczych i przebywających w szpitalach jest wyższa niż odsetek tych osób przebywających w środowisku rodzinnym. Zakończenie pracy zawodowej owocuje wycofaniem się z kontaktów społecznych i powoduje poczucie izolacji i odsunięcia od społeczeństwa. Spędzanie starości to odpoczywanie polegające na czytaniu, słuchaniu radia i oglądaniu programów telewizyjnych. Stąd niepotrzebne jest żadne przygotowanie do starości. Starsi pracownicy nie są w stanie przyswoić sobie nowoczesnych technologii i są mniej produktywni15. Z kolei niemiecki badacz R. Bartel wyróżnił siedem funkcjonujących w społeczeństwie mitów dotyczących starości: mit opuszczenia i osamotnienia, pogłębiania się postaw i poglądów konserwatywnych, mit utraty możliwości osiągnięć, pogarszania się stanu zdrowia, utraty umiejętności podejmowania trafnych decyzji i rozwiązywania problemów, mit zahamowania możliwości rozwojowych i wreszcie mit aseksualności16.

M. Susułowska także wymienia typowe stereotypy dotyczące podeszłego wieku. Wśród pozytywnych wylicza te, które podkreślają doświadczenie życiowe, mądrość i zasługiwanie na szacunek. Negatywne stereotypy to społeczna nieużyteczność, podatność na choroby, szybkie uleganie zmęczeniu, nieumiejętność przeciwstawienia się, konserwatyzm poglądów i nawyków, skłonność do pouczania'". Badania Susułowskiej nad stereotypami starości, przeprowadzone w środowisku miejskim i wiejskim, którym poddano osoby w wieku od 6 do 60 lat, zwracają uwagę na ważną cechę stereotypów: ich środowiskowe zróżnicowanie i dynamikę. Okazało się, że stereotypowy obraz człowieka starego w środowisku miejskim jest odmienny niż w środowisku wsi. O ile stereotypy te są zbliżone do siebie w wieku dziecięcym, to w okresie młodzieńczym występuje pewne zróżnicowanie. Typowy obraz człowieka starego u 19-latków w środowisku wiejskim to obraz człowieka niesprawnego psychicznie i fizycznie, niezdolnego do pracy i w związku z tym wymagającego opieki. Ocena człowieka starego jest tu raczej negatywna. W środowisku miejskim stereotyp ten jest bardziej zróżnicowany i treściowo bogatszy. Miejska młodzież ocenia seniorów z jednej strony krytycznie (na kanwie rozbieżności poglądów między generacjami), z drugiej - afirmuje starość (uznanie dla życiowego doświadczenia i dorobku). Społeczeństwo narzuca ludziom w podeszłym wieku swój własny sposób myślenia o starości, a zawarty w stereotypie model starości każe traktować jako obowiązujący. Unifikuje wzorce zachowania i normy wbrew temu co mówią gerontolodzy - ze nie ma jednolitego typu człowieka starego, a proces starzenia się u każdego przebiega odmiennie. Tymczasem społeczny obraz człowieka starego nie uwzględnia różnic indywidualnych. Taki powierzchowny sposób postrzegania starości przejawia się w sprowadzaniu jej do dwóch stereotypów, kreowanych zwłaszcza w mediach, opartych na infantylizowaniu seniorów. Pierwszy - negatywny: zaniedbany, zgorzkniały, zniechęcony i zamknięty w sobie starzec, człowiek odrzucony przez najbliższych, nieufny, żyjący z upokarzająco niskiej emerytury, bywalec poczekalni w ośrodku zdrowia i stały klient pomocy społecznej. I drugi - pozytywny i sielankowy: radosny emeryt na rowerze z telewizyjnych reklam, beztroski dziadek w otoczeniu gromadki wnucząt, zabawnie podrygujący w rytm przeboju "wesołe jest życie staruszka", dobrotliwy, siwowłosy, senior rodu z namaszczeniem celebrujący Dzień Dziadka18.

Przeciwdziałanie stereotypom

Jak przeciwdziałać stereotypom, w jaki sposób przezwyciężać ich negatywne oddziaływanie? A. Schaff uważa, że najistotniejszym, zasadniczym krokiem jest uświadomienie ludziom stereotypowego sposobu patrzenia na innych. Ludzie powinni mieć świadomość, że ich subiektywne stany emocjonalne, sympatie i niechęć wobec grup społecznych nie zawsze wynikają z obiektywnego stanu rzeczy. Często są skutkiem subiektywnego czynnika wartościującego, kształtowanego właśnie poprzez stereotyp. Uświadomienie tego mechanizmu jest najważniejszym działaniem mającym na celu zniwelowanie negatywnej roli stereotypu19.

Warto dodać, iż proces uświadamiania należy zaczynać od siebie samego. Trzeba uświadomić sobie, że nasze myślenie o ludziach starszych zniekształcone jest przez stereotypy. Wystarczy zastanowić się nad naszymi reakcjami na widok "nietypowo" zachowujących się seniorów, czy zauważanych w miejscach, gdzie się ich nie spodziewamy. Czy nie budzi naszego zdziwienia zaawansowany wiekiem mężczyzna biegający po parku w markowym dresie? Albo starsza pani z plikiem kart kredytowych przy kasie supermarketu, para "młodych inaczej" w dyskotece, siwowłosy motocyklista na Harley-Davidsonie? A całująca się publicznie starsza para? Babcia razem z dorosłym wnukiem racząca się piwem w pubie, czy meloman - emeryt z gitarą w ręku i koleżanką u boku przy ognisku na polu namiotowym? Czy nie budzi naszego podziwu stary mężczyzna biegle obsługujący komputer i świetnie orientujący się w najnowszych technologiach informatycznych? Gdyby to byt ktoś młodszy, jego umiejętności przyjęlibyśmy jako rzecz całkiem zwykłą. Ale w przypadku osoby starszej -jest co podziwiać. Tego typu myślenie może być sygnałem, że patrzymy na starszych przez pryzmat stereotypu. Ważne, by sobie to uświadomić.

Dalszym krokiem w zmaganiu ze stereotypami może być wykorzystanie dwóch propozycji modyfikacji uprzedzeń: koncepcji rekategoryzacji i hipotezy kontaktu. Koncepcja rekategoryzacji polega na dopingowaniu ludzi, by postrzegali innych nie tylko jako członków obcej, źle odbieranej grupy, ale także jako przedstawicieli innych, szerszych kategorii, które nie wywołują negatywnych skojarzeń. Chodzi o to, aby wybierali spośród szeregu kategorii, do których można zaliczyć postrzegany podmiot, te najmniej pejoratywne (np. by nie postrzegali danej osoby wyłącznie jako emeryta, lecz jako członka tej samej partii politycznej).

Hipoteza kontaktu zakłada, że źródłem stereotypów i uprzedzeń jest brak kontaktu między grupami obcymi. Zlikwidować stereotypy można przez wzajemne, osobiste kontakty, poznawanie się członków różnych grup, co pozwoli dostrzec pozytywne cechy przedstawicieli innych grup, ich osobiste walory i różnorodność. Takie kontakty pomagają w redukcji uprzedzeń20. Jednak, pomimo istnienia tych teoretycznych rozwiązań, pokusa upraszczania rzeczywistości społecznej pozostaje zbyt wielka, aby można było liczyć na możliwość szybkiego przełamania stereotypowego postrzegania starości. Kiedyś Sokrates postawił znak równości pomiędzy wiedzą i cnotą. Założył, że człowiek, który wie, co jest dobre i jak należy postępować w imię dobra, będzie wybierał właśnie to, co jest dobre. Gdyby uwierzyć Sokratesowi, można by mieć zasadną nadzieję, że wiedza o mechanizmach stereotypu spowoduje choć częściowe zniwelowanie jego negatywnych skutków. Ale czy filozof miał rację? Śmiem wątpić.

Literatura: 1. Mackie D. M., Hamilton D. L, Susskin J., Rosselli R, Społeczno - psychologiczne podstawy powstawania stereotypów, w: Macrae C. N., Stangor Ch., Hewstone M. (red.), "Stereotypy i uprzedzenia", Gdańsk 1999; 2. Parlak D., Jaka starość?, w: "Tematy", 6/96; 3. Pietrasiński Z., Rozwój człowieka dorosłego, Warszawa 1990; 4. Schaff A., Stereotypy a działanie ludzkie. Warszawa 1981; 5. Schneider D. J., Współczesne badania nad stereotypami: niedokończone zadanie, w: Macrae C. N., Stangor Ch., Hewstone M. (red.), "Stereotypy i uprzedzenia", Gdańsk 1999; 6. Stangor C, Schaller M., Stereotypy jako reprezentacje indywidualne i zbiorowe, w: Macrae C. N., Stangor Ch., Hewstone M. (red.), "Stereotypy i uprzedzenia", Gdańsk 1999. 7. Susułowska M., Psychologia starzenia się i starości. Warszawa 1989; 8. Susułowska M., Psychologiczne problemy człowieka starego, w "Encyklopedia seniora", Warszawa 1986; 9. Szarota Z., Wielofunkcyjna działalność domów pomocy społecznej dla osób starszych, Kraków 1998; 10. Wojciszke B., Człowiek wśród ludzi. Zarys psychologii społecznej, Warszawa 2002; 11. Zych A. A . Człowiek wobec starości, Warszawa 1995.

Teksty źródłowe: 1. Zob. A. Schaff, Stereotypy a działanie ludzkie. Warszawa 1981. s. 50; 2. D. M. Mackie, D. L. Hamilton, J. Susskind, F. Rosselli, Społeczno-psychologiczne podstawy powstawania stereotypów, w: C. N. Macrae, Ch. Stangor, M. Hewstone (red.), "Stereotypy i uprzedzenia". Gdańsk 1999, ss. 40-41; 3. B. Wojciszke, Człowiek wśród ludzi. Zarys psychologii społecznej, Warszawa 2002, s. 68; 4. A. Schaff, Stereotypy a działanie ludzkie, Warszawa 1981, ss. 115-116; 5. D. J. Schneider. Współczesne badania nad stereotypami: niedokończone zadanie, w: C. N. Macrae, Ch. Stangor, M. Hewstone (red.), "Stereotypy i uprzedzenia", Gdańsk 1999, s. 347; 6. C. Stangor, M. Schaller, Stereotypy jako reprezentacje indywidualne i zbiorowe, w: : C. N. Macrae, Ch. Stangor, M. Hewstone (red.), "Stereotypy i uprzedzenia". Gdańsk 1999, ss. 16, 20; 7. Tamże, s. 32; 8. Tamże, s. 32; 9. A Schaff, Stereotypy a działanie ludzkie. Warszawa 1981 ss. 128 - 136; 10. B. Wojciszke, Człowiek wśród ludzi. Zarys psychologii społecznej, Warszawa 2002, s. 74; 11. C. Stangor, M. Schaller, Stereotypy jako reprezentacje indywidualne i zbiorowe, w: C. N. Macrae, Ch. Stangor, M. Hewstone (red.), "Stereotypy i uprzedzenia", Gdańsk 1999, s. 23; 12. M. Susułowska. Psychologia starzenia się i starości, Warszawa 1989, ss. 41- 42; 13. Z. Pietrasiński, Rozwój człowieka dorosłego, Warszawa 1990, ss. 111-112; 14. Za: Z. Szarota, Wielofunkcyjna działalność domów pomocy społecznej dla osób starszych, Kraków 1998, ss. 29 - 30; 15. Zob. M. Susułowska, Psychologia starzenia się i starości, Warszawa 1989, ss. 48-49; 16. Za: A. A. Zych, Człowiek wobec starości, Warszawa 1995, s. 139; 17. M. Susułowska, Psychologiczne problemy człowieka starego, w "Encyklopedia seniora", Warszawa 1986, s. 71; 18. D. Parlak, Jaka starość?, w: "Tematy", 6/96. 8.21; 19. A. Schaff, Stereotypy a działanie ludzkie, Warszawa 1981, ss. 144-145; 20. B. Wojciszke, Człowiek wśród ludzi. Zarys psychologii społecznej, Warszawa 2002, ss. 77-79.