oprogramowanie komputerowe arisco reklama: PRODUCENT OBUWIA PROFILAKTYCZNEGO WAŁĘSA & PALUCH s.c.

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

(aut. Agnieszka Smrokowska-Reichmann – MEDI 1/2013)


http://dps.pl/domy/index.php?rob=recenzje&id=2&recenzje=93


 
dr Agnieszka Smrokowska-Reichmann
Red. nacz. miesięcznika „Wspólne tematy" i kwartalnika „Na temat"; dr nauk humanistycznych w dziedzinie filozofii, adiunkt AWF w Krakowie, Wydział Fizjoterapii i Rehabilitacji Ruchowej oraz Wydział Turystyki i Rekreacji


 
Ze sprawozdania Komisji Europejskiej na temat starzejącego się społeczeństwa wynika, że w 2060 r. niemal co trzeci obywatel UE będzie miał 65 lat lub więcej. Wydłużenie średniej długości życia sprawia, iż coraz liczniejsze społeczeństwo stanowi istotne wyzwanie dla systemów opieki społecznej. Do tej przyszłości należy przygotować się już teraz.


 
JESIEŃ ŻYCIA NIE ZAWSZE ZŁOTA


Społeczeństwa starzeją się w za­straszającym tempie. Prognozy de­mograficzne wykazują, że rośnie i będzie rosnąć odsetek osób w podeszłym wieku. W takiej sytu­acji nie należy przyjmować biernej postawy. Wskazanym jest przygo­towanie się do tej przyszłości po­przez poznanie i zrozumienie pew­nych zjawisk pojawiających się u lu­dzi w wieku podeszłym. Ta wiedza ma szczególne znaczenie dla pro­fesjonalnych i domowych opieku­nów seniorów, ponieważ pozwa­la odpowiednio kształtować prak­tykę opieki, a przez to być skutecz­niejszym oraz mniej narażonym na wypalenie wewnętrzne.

W starzejących się współcze­snych społeczeństwach panuje, jakby na przekór, kult młodości. W stosunku do osób starszych po­jawiają się zjawiska dyskrymina­cji ze względu na wiek i stereotypizacji negatywnej seniorów. Zjawiska te przechodzą niekiedy w formę ekstremalną, czyli gerontofobię (irracjonalny, nieuzasad­niony w swej intensywności lęk i niechęć wobec starości i ludzi sta­rych). Jednak opiekunowie senio­rów zdają sobie sprawę, że wśród ich podopiecznych nie należą wca­le do wyjątków osoby, które zda­ją się potwierdzać swoim zacho­waniem większość negatywnych stereotypów dotyczących starości.


Starzenie się jest etapem życia, który czeka każdego człowieka. Jednak nie wszyscy ludzie prze­chodzą go w jednakowy sposób. Z tej przyczyny obok pogodnych seniorów, którzy są żywym przy­kładem przysłowiowej „złotej je­sieni" zdarzają się seniorzy trudni w kontaktach. Współpraca z ni­mi oraz zajmowanie się nimi, to często prawdziwe wyzwanie dla opiekuna. Problemowi podopiecz­ni nie są obciążeni żadnymi znaczą­cymi zaburzeniami poznawczymi. Ich umysł, biorąc pod uwagę wiek, pracuje bez zarzutu. Problem wy­daje się tkwić gdzie indziej. Skraj­ne przypadki takich trudnych se­niorów w literaturze przedmiotu określane są mianem „seniorów toksycznych" (Davenport 2009).


Dla opiekuna zajmowanie się se­niorem toksycznym jest tym bar­dziej frustrujące, im więcej opieki i wsparcia potrzebuje od niego ta­ki podopieczny. Bowiem w odpo­wiedzi na swoją dobrą wolę, cięż­ką pracę, wszystkie swoje stara­nia na rzecz seniora, opiekun spo­tyka się ze strony starszego pod­opiecznego jedynie z niechęcią do współpracy, ciągłym niezadowo­leniem, złośliwościami, a nawet otwartą wrogością.


„TOKSYCZNOŚĆ" W WIEKU PODESZŁYM


Nie wszyscy kłopotliwi pod­opieczni w podeszłym wieku mo­gą być zaliczeni do grupy senio­rów toksycznych. Nie należy inter­pretować pod kątem toksyczności każdego przejawu złego humoru czy gorszej formy seniora. Wszy­scy miewamy swoje lepsze i gorsze dni. Dodatkowo opiekun powi­nien pamiętać, że problemowe za­chowania starszego podopieczne­go często są skutkiem dolegliwo­ści typowych dla wieku podeszłe­go. Na przykład w danym dniu se­nior może szczególnie dotkliwie odczuwać ból stawów, więc jest rozdrażniony albo też słyszy go­rzej niż zwykle, więc trudniej się z nim porozumieć.


Z toksycznością mamy do czy­nienia wówczas, gdy problemowe zachowania nie pojawiają się je­dynie sporadycznie, ale występu­ją permanentnie. Mówiąc o tok­syczności podopiecznego, musi­my stwierdzić u niego skumulo­wanie się wielu różnych charakte­rystycznych cech. Im więcej ich za­obserwujemy, z tym większą pew­nością możemy uznać, że nasz starszy podopieczny jest senio­rem toksycznym. Poniżej prezen­tujemy główne kryteria pomaga­jące rozpoznać toksyczność pod­opiecznego.

  •  Większość wypowiedzi seniora to skargi na różne osoby, zjawi­ska, wydarzenia.
  •  Senior przedstawia siebie jako osobę bez wad i bez zarzutu. Bardzo chętnie przypisuje innym swoje negatywne cechy charak­teru.
  •  Z tym seniorem nie da się za­wrzeć nawet najmniejszego kompromisu. Senior nigdy nie ustąpi ani na krok, nawet jeże­li leżałoby to ewidentnie w jego interesie.
  •  Podopieczny zawsze wie wszyst­ko najlepiej i czy jest pytany o zdanie, czy też nie - wyraża swoją opinię w sposób bardzo niepochlebny dla komentowa­nych spraw czy osób.
  •  Senior nigdy nie poczuwa się do odpowiedzialności za popełnio­ne błędy. To inni są zawsze ty­mi winnymi. Podopieczny ucina wszelką komunikację na temat osobistej odpowiedzialności, re­aguje „świętym oburzeniem" na każde słowo krytyki pod swoim adresem albo sprawia wrażenie, jakby nie słyszał tych uwag.
  • Jeśli seniorowi wykaże się po­pełnienie pomyłki, ucieka w za­wiłe wyjaśnienia, a nawet konfa­bulacje, które mają wykazać, że w rzeczywistości sprawy mają się zupełnie inaczej.
  •  Senior jest skrajnie egocentrycz­ny. Wymaga, aby to on i tyl­ko on był stale w centrum za­interesowania   innych. Doma­ga się zaspokajania natych­miast wszystkich swoich życzeń, także tych, których nie wyra­ził wprost. Oczekuje, że otocze­nie samo odgadnie te życzenia i irytuje się, gdy tak się nie dzieje.
  •  Ten podopieczny łatwo wpada w złość. Mówi głośno i bardzo głośno, często za szybko. Cza­sami agresja nie ma jedynie cha­rakteru werbalnego!
  •  Cechą toksycznego seniora, na którą warto zwrócić szczegól­ną uwagę jest jego umiejętność manipulowania drugim człowie­kiem. Senior, jeżeli leży to w je­go interesie, potrafi być miły, uprzejmy, kulturalny. Wie, jak wzbudzać współczucie wów­czas, gdy jest to dla niego do­godne. W razie potrzeby przed­stawia się chętnie jako osoba skrzywdzona przez innych, nie­zrozumiana. Często posługuje się też szantażem emocjonal­nym.
  • Toksyczny senior ma problemy z okazywaniem wdzięczności za dobro świadczone mu przez innych. Jego wypowiedzi mają charakter roszczeniowy.
  •  Typowe dla tego podopieczne­go jest zgorzknienie niezwykle silnie naładowane negatywną energią emocjonalną, której se­nior używa jako broni przeciwko najbliższemu otoczeniu.


PODŁOŻE TOKSYCZNOŚCI


G. Davenport wysunęła cieka­wą tezę odnośnie toksyczności se­niorów. Mianowicie wskazała, że osoby, które nie potrafią starzeć się w sposób udany, pomyślny (tzw. „successful ageing") łatwo zmieniają się w toksycznych se­niorów (Davenport 1991). Są tacy, dla których starość, mimo wszyst­kich swoich ograniczeń, jest szczęśliwym okresem w życiu, czasem spełnienia, odpoczynku, dojrza­łości duchowej. Mówimy o nich, że starzeją się z godnością. Na­tomiast senior toksyczny zmienia swoją starość w koszmar - kosz­mar dla otoczenia, ale również dla samego siebie. Z tej przyczy­ny przy całym słusznym rozżaleniu czy nawet złości na tego proble­mowego podopiecznego opiekun powinien pamiętać, że w gruncie rzeczy ma do czynienia z osobą nieszczęśliwą.

Zastanawiając się nad przyczy­nami toksycznej starości, nale­ży stwierdzić, że na tę dysfunk­cję człowiek zaczyna „pracować" znacznie wcześniej. Już w młodo­ści pojawiają się w jego życiu ele­menty zapowiadające prawdo­podobieństwo toksycznej staro­ści. Jednostka zachowuje się ego­istycznie, ma trudności z nawią­zaniem bliskich relacji między­ludzkich, jest bierna wobec pro­blemów, preferuje aby aktyw­ność i odpowiedzialność brał na siebie ktoś inny, przesadnie dłu­go żywi urazy, ma tendencję do krytykanctwa. Spełniona, szczę­śliwa starość nie pojawia się zni­kąd. Praca nad sobą, konstruktyw­ne podchodzenie do trudnych sy­tuacji życiowych, dbanie o własny rozwój procentują w wieku pode­szłym. Takiego człowieka starość nie przeraża, jest etapem życia, do którego wcześniej się przygotował i który zaakceptował. W przeci­wieństwie do tego, toksycznego seniora można uznać za jednost­kę, która w wieku podeszłym po­gubiła się we własnych negatyw­nych myślach, emocjach, zacho­waniach. Starość zastała go jako osobę nieprzygotowaną.


OPIEKA NAD TOKSYCZNYM SENIOREM


Zajmowanie się podopiecz­nym w podeszłym wieku wyka­zującym cechy „osobowości tok­sycznej" może zmęczyć opieku­na bardziej niż skomplikowane przypadki pielęgnacyjne. Opie­kun czuje się zraniony, niedoce­niony, niezrozumiany. Oburza go niewdzięczność podopiecznego. Wyczerpuje się jego cierpliwość w konfrontacji z ciągłymi złośli­wościami i krytyką. Pojawia się zniechęcenie i poczucie, że doko­nał złego wyboru drogi zawodo­wej. Niektórzy toksyczni senio­rzy potrafią także dokonać czegoś więcej, a mianowicie wzbudzić u opiekuna poczucie winy. Szan­taż emocjonalny i psychomanipulacja ze strony podopiecznego do­prowadzają do tego, że opiekun zaczyna wierzyć, iż faktycznie nie stara się o seniora w sposób nale­żyty.


Opiekunowie popełniają zazwy­czaj dwa zasadnicze błędy w sto­sunku do „toksycznej starości". Błąd pierwszy polega na nadmier­nej tolerancji wobec zachowań toksycznego seniora. Opiekun wy­chodzi z założenia, że podeszły wiek podopiecznego jest wystar­czającym usprawiedliwieniem tak­że dla najbardziej dokuczliwych, a nawet bulwersujących postaw i zachowań. Dla „świętego spoko­ju" ustępuje seniorowi i dopaso­wuje się do reguł, które on usta­nowił. Jest to błąd niebezpiecz­ny w skutkach. Bowiem w ten sposób opiekunowie utwierdza­ją seniora w jego dysfunkcjonalnej i destrukcyjnej postawie toksycz­ności. Współpracują z toksyczno­ścią podopiecznego i wzmacniają ją. W związku z tym można nawet powiedzieć w przenośni, że tak jak istnieją osoby „współuzależnione", tak też istnieją osoby „współtoksyczne".


Błąd drugi polega na nieobiektywnym generalizowaniu. Opie­kun, zrażony doświadczeniem, za­czyna uważać właściwie wszyst­kich podopiecznych w podeszłym wieku za toksycznych seniorów. Nie bierze pod uwagę, że sta­rość wiąże się z pewnymi uciąż­liwościami, które mogą odbijać się na zachowaniu podopieczne­go, ale które w żadnym razie nie są jeszcze dowodem toksyczności.
W efekcie opiekun przestaje trak­tować swych podopiecznych empatycznie i podmiotowo, zaczyna widzieć w nich wrogów, traci serce do swoich obowiązków i wypełnia je coraz gorzej.

 
ZARZĄDZANIE TOKSYCZNOŚCIĄ
 

U większości starszych „toksycz­nych" podopiecznych nie udaje się rozwiązać całkowicie problemu toksyczności. Trzeba być realistą: nie zmienimy wszystkich zgryźli­wych i uciążliwych seniorów w ła­godnych staruszków. Jednak za­wsze możliwe jest mniej lub bar­dziej zaawansowane „zarządza­nie toksycznością". Chodzi przede wszystkim o radzenie sobie z wy­zwaniem toksyczności podopiecz­nego na tyle, aby w wyniku tej dysfunkcji nie ucierpiał opiekun. Ponadto niezwykle istotne jest, aby w miarę możności pomóc sa­memu toksycznemu podopiecz­nemu odpocząć choć przez chwi­lę od jego problematycznej oso­bowości. Bardzo często owo „za­rządzanie toksycznością" będzie polegało po prostu na ogranicza­niu szkód.


 
Oto kilka praktycznych zaleceń, które pomogą opiekunom zajmu­jącym się tymi trudnymi charakte­rologicznie podopiecznymi w po­deszłym wieku:

  • Wykorzystuję do pozytywnej komunikacji każdą nadarzającą się okazję, gdy senior jest w nie­co lepszym nastroju i wydaje się nieco bardziej chętny do współ­pracy.
  • W przypadku niereformowalnego seniora staram się widzieć jego toksyczność jako zadanie służące doskonaleniu moich za­wodowych kompetencji i przy­czyniające się do mojego wzro­stu jako człowieka i jako profe­sjonalisty.
  •  Na kartce wypisuję w jednej ko­lumnie negatywne cechy pod­opiecznego, a w drugiej kolum­nie obok - te cechy pozytywne, które udało mi się zauważyć. Bę­dzie ich może niewiele, ale to wystarczy, aby spojrzeć na uciąż­liwego seniora także z nieco in­nej perspektywy niż zawsze. To przysłuży się mojej cierpliwości i opanowaniu. » Dbam o zachowanie dystansu. Przykre zachowania i wypowie­dzi seniora traktuję jako objaw obciążającej go dysfunkcji. Sta­ram się nie brać ich osobiście do siebie.
  •  Nie próbuję uszczęśliwiać senio­ra na siłę. Te próby mogą czasa­mi wręcz pogłębić negatywne emocje i zachowania seniora.
  • Jednocześnie wysyłam do pod­opiecznego pozytywne impul­sy komunikacyjne, także wtedy, gdy na nie wcale nie zasłużył. Pod żadnym pozorem nie daję się wciągnąć w agresywną ko­munikację.
  • Do seniora mówię w sposób zwięzły i precyzyjny.
  • Mówię spokojnym, opanowa­nym głosem. Tonem moich wy­powiedzi nie staram się ani przy­podobać seniorowi, ani też go strofować.
  •  Jestem zawsze uprzejmy, ale za­razem stanowczy.
  •  Rozmawiając z seniorem, utrzy­muję z nim kontakt wzrokowy.
  •  Nie wdaję się z seniorem w bez­produktywną dyskusję, nie szu­kam argumentów, aby go prze­konać. Mówię spokojnie np.: „A więc pani tak uważa. Ja jed­nak mam inne zdanie". Na tym kończę.
  •  Czasem dobrym sposobem jest pozwolenie, aby senior się wy­gadał. Nie komentuję jego kry­tyki, złośliwości, narzekań, aby nie dostarczać mu amunicji. Cze­kam, aż zmęczy się swoimi tyra­dami.
  • Czasami objawy toksyczności można chwilowo wyciszyć, je­żeli zaproponuję seniorowi ja­kąś wspólną aktywność, która jest dla niego atrakcyjna (piecze­nie ciastek, gra planszowa, roz­wiązywanie krzyżówki, ogląda­nie serialu, przesadzanie kwia­tów doniczkowych, spacer).

 
PSYCHOHIGIENA OPIEKUNA
 
Opiekunowie profesjonalni zaj­mujący się toksycznymi seniora­mi powinni mieć możliwość wy­miany doświadczeń z koleżankami i kolegami. Zwłaszcza w placów­kach opiekuńczych potrzebne są regularne narady zespołowe oraz zebrania poświęcone omówieniu i ewaluacji najtrudniejszych przy­padków. Zaleca się również pro­wadzenie dokumentacji jako do­datkowego narzędzia przydat­nego w ocenie i podejmowa­niu decyzji. Warto też brać udział w warsztatach i seminariach, któ­re trenują kompetencje komunika­cyjne oraz autoprezentacji.
 
Dzię­ki temu zdobywamy umiejętno­ści, które bardzo przydadzą się w kontaktach z trudnymi pod­opiecznymi. Trzeba wreszcie pa­miętać, że każdy opiekun jest tyl­ko człowiekiem, a więc ma swo­je granice wytrzymałości, któ­rych nie można wciąż bezkarnie przekraczać. Są sytuacje, w któ­rych jedynym słusznym zachowa­niem będzie po prostu opuszcze­nie choćby na krótki czas pomiesz­czenia, w którym toksyczny senior daje popis swoich możliwości. Opiekun musi dbać o psychohigienę, musi chronić się przed wypa­leniem wewnętrznym. Jest to wi­nien sobie, ale i swoim podopiecz­nym, także tym, których nazywa sie "toksycznymi".


 
Bibliografia i przypisy – dostępne w wersji papierowej