oprogramowanie komputerowe arisco reklama: PRODUCENT OBUWIA PROFILAKTYCZNEGO WAŁĘSA & PALUCH s.c.

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

(aut. ms - Gazeta Wyborcza 16.11.2007; dps.pl 23.11.2007)

Domy pomocy społecznej wracają do negocjacji ze starostwem powiatowym. Przedstawiciel DPS-ów brał udział w ustalaniu budżetu powiatu na następny rok. Na jednym spotkaniu się nie skończyło. Propozycje stron dotyczące wysokości funduszu wynagrodzeń są na razie rozbieżne.

Podwyżek wynagrodzeń związki zawodowe z trzech podpłockich DPS-ów domagały się od dawna. Latem tego roku pracownicy dwóch placówek ostatecznie stracili cierpliwość i weszli w spór zbiorowy ze swoimi pracodawcami. W końcu w jednym z domów rozpoczął się strajk głodowy. Wzięły w nim udział cztery osoby - pielęgniarki i opiekunki. Domagały się 30-proc. podwyżek płac. Po trzech dniach doszło do porozumienia. Każda ze stron zgodziła się pójść na kompromis. Strajkujący dostali 12-proc. podwyżkę płac i gwarancję udziału w ustalaniu budżetu powiatu. Do tej pory żaden z dyrektorów domów pomocy społecznej nie brał w takich obradach udziału.

W negocjacjach DPS-y reprezentuje przewodniczący płockiej "Solidarności" Wojciech Kępczyński. - Zgodnie z założeniami budżetu na następny rok fundusz wynagrodzeń ma wzrosnąć o 2,3 proc. - mówi przewodniczący. - Związki domagają się natomiast podwyżki 10-procentowej. Jesteśmy jednak dopiero po pierwszych rozmowach, czyli na samym początku drogi. Zaczynamy negocjacje. Z pierwszych zobowiązań starostwo już się wywiązało. Zgodnie z obietnicami mogliśmy uczestniczyć w ustalaniu budżetu.

Podwyżki 12-procentowe, które wynegocjowały związki po kilkudniowym strajku głodowym, już obowiązują. - Teraz średnia pensja brutto wynosi 1713 zł - oblicza Wojciech Kępczyński. - W przeciągu niespełna dwóch lat nastąpił wzrost o blisko 300 zł. To jednak wciąż mało. Szczerze mówiąc, późno się do jakiekolwiek negocjacji wzięliśmy. Ale związki zawodowe w podpłockich DPS-ach również powstały późno. Istnieją dopiero około czterech lat.