oprogramowanie komputerowe arisco reklama: PRODUCENT OBUWIA PROFILAKTYCZNEGO WAŁĘSA & PALUCH s.c.

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

Kierownik domu pomocy społecznej nie będzie przywrócony do pracy, mimo że od popełniania zarzuconych mu nieprawidłowości do czasu zwolnienia upłynęły ponad trzy lata. Tak orzekł Sąd Najwyższy...

Mirosława S., kierownika jednego z domów pomocy społecznej w Grudziądzu, zwolniono w marcu 2003 r. po tym, jak kontrola urzędu prezydenta miasta stwierdziła nieprawidłowości przy dwóch przetargach: na remont dachu tego obiektu i modernizację kotłowni. Stwierdzono naruszenie ustawy o zamówieniach publicznych: brakowało kilku tysięcy zł, a prowadzenie dokumentacji pozostawiało wiele do życzenia. Ale nieprawidłowości te dotyczyły roku 1999. Zdaniem Mirosława S. był to zresztą pretekst, a prawdziwą przyczyną zwolnienia miało być to, że w trakcie wyborów samorządowych był on kontrkandydatem prezydenta miasta na ten urząd, a w drugiej turze poparł jego przeciwnika.

Jednak tej przyczyny nie udowodnił, sprawa więc koncentrowała się na wspomnianej odległości czasowej między zaistnieniem nagannych faktów, a zwolnieniem z pracy, zresztą nie dyscyplinarnym, ale zwykłym - za wypowiedzeniem.

O ile jednak prawo pracy na zwolnienie dyscyplinarne (art. 52 § 2) daje tylko miesiąc od uzyskania przez pracodawcę wiadomości o okoliczności uzasadniającej rozwiązanie umowy, o tyle w przypadku wypowiedzenia nie ma takiego czasowego ograniczenia. Ale przyczyna wypowiedzenia musi być prawdziwa, rzeczywista i uzasadniona. Można mieć zaś wątpliwości, czy spełnia te warunki przyczyna sprzed kilku lat.

Niższe sądy rozbieżnie podeszły do tego żądania. Sąd rejonowy oddalił pozew o przywrócenie do pracy, okręgowy natomiast przywrócił kierownika na poprzednie stanowisko. Sięgnął do ustawy o finansach publicznych, która reguluje zasady gospodarowania w tej sferze i odpowiedzialności za naruszenie jej rygorów.

Ale w art. 146 ust. 1 stanowi ona, że karalność za naruszenia dyscypliny finansów publicznych ustaje, jeżeli od czasu popełnienia czynu upłynęły 3 lata. Nie ma karalności - nie ma więc też przyczyny do zwolnienia - uznał Sąd Okręgowy.

Zwalczał to stanowisko skargą kasacyjną pełnomocnik domu pomocy społecznej mec. Mirosław Klimkiewicz. - To, że placówka Mirosława S. nie była kontrolowana na bieżąco, nie może pozbawiać pracodawcę, który z opóźnieniem dowiaduje się o nieprawidłowościach, możliwości wyciągania konsekwencji pracowniczych. Tym bardziej że chodzi o wypowiedzenie - zwykłą formę zwolnienia. Wreszcie wobec kierownika wymagania są wyższe.

Sąd Najwyższy (Izba Pracy) uwzględnił kasację i uchylił wyrok. W efekcie pracownik nie będzie przywrócony do pracy. Wyrok jest ostateczny. (II PK 220/04)