oprogramowanie komputerowe arisco reklama: PRODUCENT OBUWIA PROFILAKTYCZNEGO WAŁĘSA & PALUCH s.c.

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

Miejsce opiekuna w strukturze domu pomocy społecznej jest dość dziwne i zagadkowe. Z jednej strony jest niejednokrotnie stanowisko strategiczne, z drugiej nie stawia się opiekunom specjalnych wymagań, a wynagrodzenia potwierdzają jego niski status.

Silna pozycja (relatywnie) pielęgniarki, terapeuty czy pracownika socjalnego jest tradycją krajów byłego bloku socjalistycznego. Nie jest poparta logiką i nie ma odpowiednika na Zachodzie. Pracownik socjalny załatwia sprawy socjalne (cóż za odkrycie...), pielęgniarka odpowiada za zdrowie mieszkańca, a terapeuta organizuje specjalistyczne zajęcia. Łącznie więc zawody te stanowią istotny, ale jedynie margines struktury personalnej w zachodnich ośrodkach.

Podstawowe miejsce w systemie opiekuńczym spełnia właśnie opiekun, chociaż nazwa tej funkcji bywa różna. Opiekunów się kształci i opiekunów się wynagradza - proporcjonalnie do ich wykształcenia.

U nas taka możliwość na razie nie istnieje, bo wystarczy wykształcenie podstawowe, co już samo w sobie jest nonsensem, jaki jedynie na szczeblu ministerialnym można wymyślić.

Istnienie szkoły kształcącej opiekunów jest łatwe do wyobrażenia, ale trudniejsze do zrealizowania. Absolwenci takiej szkoły weszliby w istniejące tabele zaszeregowań, plasujące ich bardzo nisko w hierarchii zawodów w dps-ach. Uczyliby się właściwie dla własnej satysfakcji, co w tych czasach chyba nie wystarcza.

Jeśli więc nie ma rozwiązania u nas, szansę na dobry biznes zauważyli Niemcy. Pomysłodawcą nowej placówki edukacyjnej jest Diakonie Stetten e.V. Szkoła miałaby w niedługim czasie powstać w Weimarze.

Co to dałoby naszym opiekunom ?

Status szkoły wyznaczałyby przepisy Unii Europejskiej. Jej ukończenie byłoby honorowane w całej Europie, a dyplom prędzej czy później zyska na znaczeniu także w Polsce. Zresztą, kierunek oddziaływania szkoły to przede wszystkim Polska, Czechy, Węgry czy Rosja. Koszt kształcenia - przynajmniej w części - ponosiłaby Unia Europejska.

Otwarcie szkoły kształcącej pracowników domów pomocy społecznej stworzy całkowicie nową sytuację i po kilku latach możemy się spodziewać sporego ruchu kadrowego w dps-ach.

Kościół ewangelicki, inicjujący podobne działania, ma silniejszą niż kiedyś pozycję również w naszym kraju. We współpracy z Niemcami, ale na bazie lokalnych doświadczeń, podobna szkoła miałaby w najbliższych latach powstać na Mazurach. Taki pomysł ma przynajmniej Diakonia Ewangelicka i jej warszawskie kierownictwo. Wszystko wtedy potoczy się szybciej...